Człowiek, którego bolą plecy

Oliver Baumann pretenduje do miana największego pechowca 2026 roku. Nie dość, że na ostatniej prostej stracił mundial, to jeszcze pobił teraz antyrekord Bundesligi.

Ten moment, kiedy wpuścisz 830 goli w Bundeslidze. Fot. TSG 1899 Hoffenheim

NIEMCY

Baumann to etatowy reprezentant Niemiec. Na kadrę jeździ od sześciu lat, choć... przez cztery lata siedział na ławce. Manuel Neuer zabetonował przestrzeń między słupkami, więc gdy po Euro 2024 zrezygnował z gry w Die Mannschaft, Oliver Baumann wywalczył sobie pozycję nr 1. Golkiper Hoffenheim szykował się już do występu na amerykańskim mundialu, gdy selekcjoner Julian Nagelsmann wywinął mu świństwo! Stwierdził, że jednak chce Neuera – tylko na ten jeden turniej; a słynny „Manu” się zgodził. Cóż miał zrobić Baumann? Początkowo był wkurzony, ale zaakceptował decyzję trenera i usiadł na ławce. Jak sam stwierdził – dobro drużyny było dla niego najważniejsze.

Historyczny samobój

Teraz Neuera w reprezentacji znowu nie ma, więc 36-latek z Breisach am Rhein (obok Freiburga) na jesień pewnie powalczy (ponownie) o miejsce w bramce. A zrobi to, mając w CV... bundesligowy antyrekord. W zeszłą sobotę, gdy jego Hoffenheim podejmowało Borussię Dortmund, wpuścił bowiem trzy gole. Niewiele na to wskazywało, bo Badeńczycy prowadzili już 2:0. BVB zakasała jednak rękawy i zabrała się za strzelanie, a pomógł jej w tym stoper TSG, Albian Hajdari, w końcówce pakując samobója na wagę braku punktów dla jego drużyny. Jak się okazało, była to bramka historyczna. Baumann wpuścił piłkę do siatki w Bundeslidze... po raz 830 i pobił tym samym ligowy rekord! Do tej pory najczęściej po futbolówkę w bramce schylał się Eike Immel, były bramkarz Borussii Dortmund i Stuttgartu, ale też Manchesteru City i reprezentacji Niemiec (1978-97). Wpuścił 829 goli w 534 występach. Baumann na boisku pojawił się 525 razy, więc... poradził sobie szybciej.

Plastik ze wsi

Czy to powód do hańby dla 36-latka? Ależ bynajmniej i nikt tego tak nie postrzega! Baumann zachował w ten czas także 115 czystych kont, co sytuuje go na 11. miejscu w rankingu wszech czasów – razem z Dieterem Burdenskim. Będący na 9. miejscu Frank Rost „zero z tyłu” osiągał 121 razy, więc obecny golkiper Hoffenheim ma go w zasięgu. Prawda tego wszystkiego jest bowiem taka, że aby wpuścić tyle goli w Bundeslidze, to... najpierw trzeba się w niej długo utrzymać! Wspomniany Neuer, który w 547 meczach zachował rekordowe 244 czyste konta, wpuścił 463 gole. Znacznie mniej od Baumanna, ale przecież zdecydowaną większość kariery spędza w potężnym Bayernie Monachium. A ten, któremu odebrał mundialowe miejsce, zaczynał we Freiburgu, by w 2014 roku przenieść się do regionalnego rywala, Hoffenheim. Ileż wówczas było u Fryburczyków złości! Nie dość, że derbowy przeciwnik, to jeszcze z „plastikowego klubu” ze wsi, wypromowanego tylko dzięki pieniądzom miliardera Dietmara Hoppa.

Prześcignąć Kahna

Baumann do reprezentacji nie trafił za ładne oczy. 2020 rok – trochę późno, ale Niemcy w tamtym czasie mieli złoty okres swojego bramkarstwa, więc konkurencja była gigantyczna. W wielu sezonach był wyróżniającym się golkiperem Bundesligi, no ale we Freiburgu grał w okresie, gdy ten balansował między ligami; a Hoffenheim to zespół, który może zarówno walczyć o Ligę Mistrzów, jak i o utrzymanie. W Champions League 36-latek zagrał zresztą tylko sześć razy. Nie to, co Neuer.

Żeby oddać też skalę tego, że mówimy o piłkarzu, którego się zapamięta, warto raz jeszcze przywołać liczbę występów w niemieckiej elicie – 525. Dzięki temu w hierarchii wszech czasów Oliver Baumann zajmuje 9. miejsce, a przed nim jest nie kto inny, jak Immel (534). Jeśli 36-latek zagra w pozostałych 32 spotkaniach tego sezonu, na liczniku będzie miał 557 - tyle samo co Oliver Kahn! Słynny golkiper jest w tej chwili na najniższym stopniu podium, ale może z niego spaść szybciej – na piątym miejscu jest przecież Manuel Neuer (547), jedyny nieemeryt w czołówce. Byłego obrońcy Eintrachtu, rekordzisty Karla-Heinza Koerbela (602), żaden z nich raczej jednak nie przeskoczy.

Piotr Tubacki


Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się