Czerwona latarnia
LIGOWIEC
Przez pierwszych 11 kolejek tabelę zamykała Lechia. Nie mogło być inaczej, bo przecież Zielono-biali zaczęli sezon z pięcioma punktami karnymi za finansowo-organizacyjne problemy w poprzednich rozgrywkach. W 12. kolejce gdańszczanie wygrali z Piastem przy Okrzei i na dnie po raz pierwszy znalazł się fatalnie prezentujący się od początku mistrz Polski z 2019 roku. To był ostatni mecz Niebiesko-czerwonych pod wodzą Maksa Moldera, który w naszej ekstraklasie się nie odnalazł.
Minęło kilka tygodni, a w Gliwicach nie ma już Szweda, jest Daniel Myśliwiec, który tchnął w zespół i w kibiców gliwickiego zespołu trochę optymizmu. Drużyna pod jego wodzą wygrała pucharowy bój z Odrą w Opolu, a w listopadzie triumfowała dwa razy w lidze i to na wyjazdach, z GKS-em i Rakowem po 3:1. Nie wystarczyło to, żeby wydostać się z bagna, czyli z ostatniego miejsca w tabeli. Kiedy wszystkim wydawało się, że gliwiczanie w końcu złapali wiatr w żagle, przyszła fatalna przegrana, już 7. w bieżących rozgrywkach. W dobrych latach mówiło się o twierdzy przy Okrzei - przed wyjazdem do Gliwic wszyscy drżeli. Teraz? Teraz Piast u siebie zdobył w 7 meczach 6 punktów, ledwie raz wygrywając. Skuteczniejszy punktowo jest na wyjazdach. To też jedna z przyczyn wielkiej zapaści.
Za nami połowa rozgrywek, choć oczywiście trzeba pamiętać o zaległych meczach. Odrabianie start rozpocznie się od czwartkowej konfrontacji płocczan z Cracovią. Co do Piasta, to zaległe spotkania zagra 14 grudnia z Legią w Warszawie, a spotkanie z Lechem odbędzie się dopiero 3 lutego, już po rozpoczęciu drugiej części sezonu. Gliwiczanie będą akurat po derbach z Górnikiem w Zabrzu (31 stycznia).
Na razie Piast musi się skupić na tym, co jest teraz, bo przed zespołem dwa mecze z Legią: w najbliższej kolejce i wspomniane zaległe spotkanie. Sześć punktów z rozbitym warszawskim zespołem? Wszystko jest możliwe, ale trzeba grać o niebo lepiej niż w piątek, inaczej Piast zostanie czerwoną latarnią na kilka miesięcy, a to nigdy i nikomu nie pomaga…
Michał Zichlarz
