Czeka nas bardzo ciężki sezon
Rozmowa z Michałem Kubisztalem, trenerem Sośnicy Gliwice
Daria Grobelna ma być wzmocnieniem Sośnicy w nowych rozgrywkach. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
Jak przyjęliście środową decyzję Komisarza Ligi, Piotra Łebka, o karze odjęcia sześciu punktów w nowym sezonie?
- Nie ukrywam, że byliśmy zaskoczeni. Wiedzieliśmy, że wisi nad nami taka kara. Zdawaliśmy sobie sprawę, że popełniliśmy błędy, liczyliśmy jednak, że pozwolą nam wystartować normalnie. Rozumiem, że będą sprawdzać, czy spłacamy długi, stąd warunkowa licencja i finansowy nadzór. Ale ujemne punkty za listopad 2025? Ciężko to zdefiniować, że tak powiem delikatnie.
Kary ujemnych punktów w piłce ręcznej chyba jeszcze nie stosowano...
- Nie przypominam sobie. Wiem natomiast, że jeśli każdy zalegający klub z Superligi miałby dostać kary finansowe i ujemne punkty, to ile zespołów wystartowałoby na „czysto”. Cztery? Pięć? Ile klubów płaci regularnie w kobiecym handballu? Lubin, Lublin, Kobierzyce, pewnie Gniezno, a potem zaczynają się schody.
Co oznacza dla was punktowa sankcja?
- Że czeka nas bardzo ciężki sezon, żeby uratować Superligę dla Gliwic. Sześć ujemnych punktów to teoretycznie mało, jednak realnie bardzo dużo. Pamiętając sytuację z zeszłych rozgrywek, kiedy punkt decydował, kto wchodzi do szóstki, kto się utrzymuje, a kto zagra w barażach, 6 punktów to dużo. To są dwa mecze więcej od innych, które trzeba wygrać. Przypominam, że poprzednio wygraliśmy dopiero w 7. czy 8. kolejce. Poza tym pokonanie Lublina czy Lubina, który w ostatnich sześciu latach przegrał może cztery razy, dla każdego zespołu byłoby sporą niespodzianką, a dla Sośnicy sensacją. Zdajemy sobie sprawę, że trzeba się nastawić psychicznie na tę sytuację. Wiedząc co mamy, wiedząc, że to tylko sport, mimo wszystko nastawiamy się na skuteczną walkę.
Liga męska już od dawna zna swój kalendarz. Wie, w jakim składzie zacznie sezon. Tymczasem Orlen Superliga Kobiet nie zna jeszcze ani terminarza, ani nie wie, w jakim składzie przystąpi do zmagań...
- I to jest dla mnie hit, że na dwa miesiące przed startem teoretycznie jeszcze nie wiadomo, w jakim składzie rozpocznie rozgrywki.
Teoretycznie?
Tak, ponieważ tego samego dnia rano, zanim się ukazał komunikat Komisarza Ligi, na stronie jednej podkarpackich gazet i na podkarpackich stronach internetowych przesądzono, że w Superlidze zagra Jarosław. Ukazał się m.in. wywiad z burmistrzem miasta, który mówi na ten temat
Nie, że zamierza aplikować, tylko, że zagra w Superlidze?
- Jarosław wraca do Superligi! – taki był tytuł artykułu. To oznacza, że albo ktoś, czegoś nie zrozumiał, albo... spalił temat i to jest dla mnie zagadka.
Temat do sprawdzenia w najbliższych dniach, ponieważ komisarz Piotr Łebek na naszych łamach niczego nie przesądzał poza stwierdzeniem: „mamy już kilka zapytań. Są kluby zainteresowane „dziką kartą” i występami w ORLEN Superlidze” (oficjalny komunikat obok).
- Odebrałem milion telefonów z pytaniem - co się dzieje? A ja nic nie wiem, nie ja decyduję. Dzwońcie do Superligi - odpowiadałem. To wszystko mocno zastanawia, tym bardziej że Jarosław to zespół, który dwa lata temu oddał miejsce w Superlidze. Ale zostawmy to. Bardzo mocno trzymam kciuki za Jarosław, bo tutaj mieszkam, jest to świetne miejsce dla piłki ręcznej i są fantastyczni kibice.
OK. To wróćmy do Gliwic. Skoro już wiecie, że nadal należycie do elity, to jak będą wyglądały przygotowania do sezonu, oczywiście z Michałem Kubisztalem w roli głównodowodzącego?
- Ze mną na 99 procent... Na pierwszym treningu spotkamy się 13 lipca. Zobaczymy, w jakiej formie, w jakim stanie zdrowotnym. Z końcem lipca zagramy pierwsze sparingi. M.in. z Kobierzycami, a także z zespołami Ligi Centralnej, z Żor i Olkusza. Z końcem sierpnia na pewno będziemy na turnieju w Piotrkowie Trybunalskim. Szukamy jeszcze jednego-dwóch meczów z czeskimi zespołami, bo są blisko i jest to trochę inne granie niż w kraju. To powinno nam wystarczyć. I ruszamy w bój!
Kadrowo będziecie silniejsi?
- Skoro mamy skutecznie walczyć o utrzymanie, to zespół na pewno będzie przebudowany. Mam też nadzieję, że będzie na tyle mocny, że cel spokojnie zrealizujemy.
Opuściły was bramkarka Marta Wawrzynkowska, obrotowa Kinga Strózik, skrzydłowa Milena Kaczmarek i rozgrywająca Gabija Pilikauskaite. Dobre dziewczyny...
- Najbardziej szkoda Litwinki. Uważam, że za szybko uciekła do Kobierzyc. Na dzisiaj to nie jest miejsce dla niej. Jest młoda, potrzebuje grania. Ale postanowiła pójść pod skrzydła swojego reprezentacyjnego trenera, więc ją rozumiem.
O wzmocnieniach można już coś powiedzieć?
- Na prawe skrzydło dojdzie Daria Grobelna z Piotrcovii, która nie będzie słabszą, a moim zdaniem lepszą zawodniczką od Kaczmarek. Na stole leży kontrakt Justyny Świerczek, byłej reprezentantki Polski. To mocna lewa połówka rozegrania, którą będą obsadzały z Sandrą Guziewicz. Bardzo optymistycznie patrzę na Seniję Kasevic, występującą w juniorskiej reprezentacji Czarnogóry. To może być bardzo fajna dziewczyna na koło w miejsce Strózik. Jest bardzo silna fizycznie, dobra w obronie, w dodatku leworęczna. Takich prawie nie ma, nie pamiętam w kraju leworęcznej obrotowej. Ona może kilka zespołów zaskoczyć. Szukam bramkarki i będzie jeszcze Ukrainka na środek rozegrania, ale nie wiem, czy już jest „podpisana“. Czekam też na powrót po kontuzji kolana Silvie Polaskovej, która na pewno odciąży Kasię Koziumur na prawym rozegraniu. „Sisi” już powoli biega, intensywnie się rehabilituje. Zakładam, że do końca października wróci do gry. To na razie tyle o nowych twarzach, choć nie ukrywam, że najbardziej cieszę się, iż udało się utrzymać trzon zespołu – Weronikę Gloser w bramce i Kozimur w obronie Dlatego jestem dobrej myśli, a po cichu liczę, że jeśli znajdziemy strategicznego sponsora, to przed sezonem być może uda nam się odwołać do Komisarza Ligi od kary sześciu minusowych punktów.
Rozmawiał Zbigniew Cieńciała
Michał Kubisztal zdaje sobie z wyzwania, jakie czeka jego zespół. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus
Komunikat Superligi w sprawie „dzikiej karty”
Superliga sp. z o.o. informuje o rozpisaniu przetargu na prawo do tzw. „dzikiej karty” uprawniającej do udziału w rozgrywkach ORLEN Superligi Kobiet w sezonie 2026/2027 (§12 Regulaminu Licencyjnego ORLEN Superligi Kobiet). Decyzja jest następstwem wycofania się Klubu Piłka Ręczna Koszalin z rozgrywek ORLEN Superligi Kobiet w sezonie 2026/2027. W związku z tym przewiduje się udzielenie jednej (1) „dzikiej karty” uprawniającej do udziału w rozgrywkach w sezonie 2026/2027. Termin składania ofert Komisarz Ligi wyznaczył na dzień 26 czerwca 2026 roku, przetarg (aukcję) na 29 czerwca 2026 roku.
____________________
Pogrom Tajwanek
Drugie zwycięstwo Biało-czerwonych oznacza pewny awans do rundy głównej turnieju w Chinach.
MŚ KOBIET DO LAT 20
Po zwycięstwie nad Tunezją (26:22) Biało-czerwone zmierzyły się z 4. drużyną mistrzostw Azji. Tajwan był uznawany za najsłabszy zespół w polskiej grupie, co znalazło potwierdzenie na parkiecie Jinzhong . Od pierwszych minut mecz toczył się pod dyktando podopiecznych trenera Marka Jagodzińskiego, które dominowały w każdym elemencie: od szczelnej obrony, przez skuteczną grę w ataku (4:0 w 5 min, 8:1 w 15 min). Po zmianie stron wysokie prowadzenie pozwoliło rotować składem, dzięki czemu cenne minuty otrzymały wszystkie zawodniczki. Tytuł MVP otrzymała Maria Mazurkiewicz.Czwartkowe zwycięstwo w zestawieniu z dwoma triumfami Węgierek (46:10 nad Tajwanem i 32:24 nad Tunezją) oznacza, że Polki są już pewne udziału w rundzie głównej, a o 1. miejsce w grupie zmierzą się z Madziarkami w sobotę o 8.00. Wszystkie spotkania MŚ są transmitowane na kanale IHF w serwisie YouTube.
◼ Polska - Tajwan 33:10 (14:5)
POLSKA: Kalbarczyk, Smelcerz, Pentek – Wrzesińska 1, Machnio 2, Mazurkiewicz 3, Kępka 3, Gardian, Grzesista 4, Krupa 2, Schlabs 2, Trochimczyk 1, Biesaga 1, Chwojnicka 6, Zimnicka 4, Kanczkowska 4. Trener Marek JAGODZIŃSKI.
Zbigniew Cieńciała
Reprezentantki promują Euro w Katowicach
Natalia Nosek i Magda Balsam odwiedziły katowickie szkoły podstawowe w ramach akcji promującej grudniowe mistrzostwa Europy, które przejdą do historii jako pierwsza edycja turnieju organizowana wspólnie przez pięć państw: Polskę, Rumunię, Czechy, Słowację oraz Turcję. Szczególną rolę odegrają Katowice, które staną się głównym miastem turnieju. Tutaj rozegrane zostaną mecze rundy wstępnej, rundy głównej oraz wszystkie najważniejsze spotkania fazy finałowej, w tym półfinały i mecze o medale.
Balsam odwiedziła SP nr 45 i poprowadziła godzinny trening pokazowy dla około 100 dzieci oraz lokalnego klubu Handball Asy. Spotkanie stało się okazją do rozmów na temat treningów i drogi do sukcesu. Dzień później w SP nr 33 gościła Nosek, która spotkała się z około 200 uczniami. Opowiadała o swojej karierze, sportowej pasji oraz codziennym życiu zawodniczki. Następnie zaprosiła na scenę kilkoro uczniów, prezentując podstawowe elementy techniki piłki ręcznej. Spotkania z kadrowiczkami miały na celu promowanie dyscypliny i zachęcanie najmłodszych do aktywności sportowej w mieście, które za kilka miesięcy stanie się centrum europejskiego handballu. Na pamiątkę dzieci otrzymały turniejowe koszulki, miały okazję zrobić sobie zdjęcia z reprezentantkami oraz zdobyć ich autografy.
(ZC)
