Czas na transfery

W Opolu najpierw skoncentrowano się na skompletowaniu sztabu szkoleniowego. Nowe nazwiska w kadrze powinniśmy poznać niebawem.

Oczekiwania fanów Odry w nowym sezonie mają prawo być wysokie. Fot. Mateusz Porzucek/PressFocus

ODRA OPOLE

Po piątkowych testach motorycznych i sobotnim treningu Odry wiemy... niewiele. Na razie nowy trener Łukasz Tomczyk skompletował sztab szkoleniowy i trzeba przyznać, że 37-latek otoczył się ciekawymi współpracownikami. O tym, że asystentem będzie Mateusza Wrana, z którym nowy sternik Niebiesko-czerwonych pracował zarówno w Polonii Bytom, jak i w Rakowie Częstochowa, już pisaliśmy. Do 33-latka, wychowanka GKS-u Jastrzębie, a znanego kibicom w Polsce choćby z gry w GKS-ie Tychy wiosną 2015 roku, dołączył znacznie bardziej rozpoznawalny z boiskowych występów 37-letni Bartłomiej Babiarz. Wychowanek Hetmana 22 Katowice piłkarskiego abecadła uczył się w Ruchu Chorzów.

Ekstraklasowa przeszłość

Zanim wszedł w tym zespole na murawy ekstraklasy, egzamin futbolowej dojrzałości zdał w Tychach. Z nim awansował do 1. ligi, a następnie wrócił na stadion przy Cichej. Na najwyższym w naszym kraju szczeblu spędził 4 sezony – po dwa w Chorzowie i Niecieczy, następnie spróbował swoich sił w Grecji, ale po epizodzie w GS Apollon Smyrnis wrócił do Polski i grał jeszcze w Zagłębiu Sosnowiec (12 występów w ekstraklasie i 27 w 1. lidze) oraz drugoligowych Wigrach Suwałki, żeby 3 czerwca 2023 roku w pierwszoligowej wówczas Skrze Częstochowa zakończyć karierę.

Pełny obraz

Obok dwójki asystentów w roli trenera przygotowania motorycznego zameldował się 30-letni Paweł Żmuda. Od czerwca 2023 roku pracował w Stali Stalowa Wola, a w piątek został zaprezentowany zawodnikom Odry. Dodajmy do tego, że Tomczyk pozostawił asystenta Grzegorza Żmudę, trenera bramkarzy Marcina Fecia oraz trenera przygotowania fizycznego Damiana Matysioka.

Minus 11

Odra ciągle nie ma skompletowanej kadry. Z klubu odeszło 11 zawodników, a większość to ważne ogniwa. Takich piłkarzy jak kapitan Tomasz Prikryl (29 występów/3 gole), Adrian Purzycki (27/6), Szymon Kobusiński (32/4), Lucas Ramos (25/2), Adam Chrzanowski (26) czy Damian Tront (27/1) można było określić mianem filarów drużyny. Jasnym jest więc, że na Itaka Arena musi pojawić się spora grupa nowych piłkarzy, a na razie jest ich zaledwie dwóch. Do 22-letniego Branislava Spaczila, który po dwóch latach wrócił Górnika Łęczna, dołączył Mathieu Scalet.

Francuski Polak

30-letni, urodzony we Francji pomocnik, w naszym kraju (z Polski pochodzi jego mama) jest już od 11 lat. Jako junior w 2015 roku zaczynał polską ścieżkę w III-ligowym zespole rezerw Wisły Kraków, potem na 5,5 roku trafił do Śląska Wrocław. Tam rozpoczął od zespołu rezerw pod okiem Dariusza Sztylki, obecnego dyrektora Odry, i awansował do pierwszej drużyny, w której 26 listopada 2017 roku zadebiutował w ekstraklasie. Na dobre jej piłkarzem został jednak dopiero w sezonie 2020/21, po którym... odszedł do pierwszoligowego Podbeskidzia, a po dwóch latach w Bielsku-Białej zameldował się w Lublinie. Z Motorem wywalczył awans do ekstraklasy i spędził w niej dwa sezony. Obecnie, jako piłkarz mający w CV 62 mecze w elicie,został rozgrywającym Odry. Nic więc dziwnego, że kibice ze stolicy polskiej piosenki już uznali ten transfer za przebój lata, ale... poczekajmy na ostatnie akordy, bo to okienko transferowe dopiero zostało uchylone.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się