Co dwie główki, to nie jedna!

W Częstochowie w końcu mają powody do radości. Raków po najlepszym meczu w sezonie pokonał świetną ostatnio Pogoń i opuścił ostatnie miejsce w tabeli.

W poniedziałek w Częstochowie cieszyli się z trzeciej wygranej w sezonie. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

Zgodnie z przypuszczeniami, świetna postawa w konkursie karnych w Pucharze Polski otworzyła drogę do ligowego debiutu Tarikowi Kariciowi. Poważne aspiracje do wyjściowej jedenastki sygnalizował po zmianie trenera również Jakub Jendryka, ale Dawid Szwarga wolał postawić jednak na Jeana Carlosa, którego forma – delikatnie mówiąc – od początku sezonu pozostawia sporo do życzenia.

Złe miłego początki

Karić, który przychodził do Częstochowy jako najlepszy golkiper ligi bośniackiej, nie ukrywa, że chciałby zostać jednym z odkryć czwartego już trenera w tym sezonie w Rakowie, ale akurat z Pogonią mecz zaczął się dla niego, jak i kolegów, w najgorszy możliwy sposób. Już w 5 minucie Darko Czurlinov wpadł w pole karne i z całej siły zapakował piłkę pod poprzeczkę.

Raków na straconą bramkę próbował szybko odpowiedzieć. Erick Otieno robił dużo wiatru na lewym wahadle, z drugiej strony nie najgorzej prezentował się Carlos, ale Valentin Cojocaru specjalnie zagrożony nie mógł się jednak czuć. Ataki Rakowa długo przypominały walenie głową w mur, a Pogoń tylko czekała na możliwość wyjścia z kontrą. Sposób Rakowa gościom ze Szczecina ewidentnie odpowiadał.

W 39 minucie Raków stanął przed szansą na wyrównanie po tym, jak Szymon Marciniak wskazał na jedenasty metr po faulu Kellyna Acosty na Mahirze Emrelim. Lamine Diaby-Fadiga, który w ostatnim czasie nie miał problemów ze zdobywaniem goli, tym razem posłał piłkę dobry metr nad poprzeczką (reprezentant Gwinei widocznie zdecydowanie lepiej czuje się jako dżoker wchodzący z ławki), wprost nad sektor kibiców gości, których liczba jak na chłodny, poniedziałkowy wieczór mogła imponować.

Remontada po częstochowsku

W drugą połowę Raków wszedł jednak jeszcze lepiej niż Pogoń w pierwszą. Emreli wypatrzył w polu karnym Patryka Makucha, który dostawił głowę i był remis. Gospodarze postanowili pójść za ciosem, akcje błyskawicznie przenosiły się z jednego pola karnego w drugie. Obie drużyny ewidentnie nie były zainteresowane podziałem punktów, dzięki czemu kibice oglądali bardzo ciekawe i emocjonujące widowisko. Raków w swoich atakach okazał się jednak bardziej zdeterminowany, dzięki czemu mógł się cieszyć z trzeciej wygranej w sezonie. W 73 minucie na prowadzenie Częstochowian wyprowadził Bogdan Racovitan, podobnie jak Makuch, pokonując Cocojaru głową.

Nerwowa końcówka

W doliczonym czasie gry doszło do bardzo niebezpiecznego zderzenia głowami golkipera Portowców oraz Makucha. Zdarzenie miało miejsce przed polem karnym, a napastnik Rakowa wychodził na pozycję sam na sam, więc Szymonowi Marciniakowi nie pozostało nic innego jak pokazanie Rumunowi czerwonej kartki. A że chwilę wcześniej za drugą żółtą boisko opuścił Lukas Willen, to Pogoń kończyła w dziewiątkę. Gola na dobicie rywala zdobył po chwili Tomasz Pieńko. Raków na Szczecinian w Częstochowie ma ewidentny patent: wygrał z Pogonią u siebie po raz piąty z rzędu! Goście zakończyli z kolei serię pięciu ligowych wygranych.

Mariusz Rajek

OCENA MECZU⭐ ⭐⭐ ⭐⭐

◼ Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin 3:1 (0:1)

0:1– Czurlinov, 5 min (asysta Biegański), 1:1 – Makuch, 47 min (asysta Emreli), 2:1 – Racovitan, 73 min (asysta Otieno), 3:1 – Pieńko, 90+6 min (bez asysty)

RAKÓW: Karić 6 – Tudor 5, Racovitan 7, Svarnas 6 – Silva 5 (79. Jendryka niesklas.), Repka 5, Koczergin 4 (59. Bulat 5), Otieno 7 (79. Molnar niesklas.) – Diaby-Fadiga 2 (59. Pieńko 7), Makuch 7 – Emreli 7 (72. Kwiatkowski niesklas.). Trener Dawid SZWARGA. Rezerwowi: Trelowski, Żołneczko, Brorsson, Zatterstroem, Struski, Brusberg.

POGOŃ: Cojocaru 0 – Eichie 5 (56. Ali 4), Keramitsis 4, Willen 0, Szalai 3 – Czurlinov 5, Biegański 3, Acosta 4 (85. Molnar niesklas.), Mukairu 3 (72. Nsame niesklas.) – Wojciechowski 4, Sanchez Ribas 4 (72. Grosicki niesklas.). Trener Oscar GARCIA. Rezerwowi: Botis, Dąbrowski, Ossowski, Ława, Czapliński, Juwara, Culić.

Sędziował Szymon Marciniak (Płock) – 5. Sędzia VAR Kornel Paszkiewicz (Wrocław). Widzów 5089. Czas gry 99 min (47+52). Żółte kartki: Diaby-Fadiga (16, faul), Tudor (62, dyskusje) – Sanchez (45+1, faul), Biegański (78, faul), Willen (64, faul, 90, faul). Czerwona kartka: Willen (90. za dwie żółte), Cojocaru (90+4. faul).


MÓWIĄ LICZBY
RAKÓW POGOŃ
50  posiadanie piłki  50
18  strzały  8
5  strzały celne  1
7  rzuty rożne  6
11  faule 14
1  spalone  2
2  żółte kartki  4

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się