Ciężary na Ta’ Qali
Było zaskakująco ciężko, ale z Malty wyjeżdżamy z wygraną i czekamy na czwartkowe losowanie barażów MŚ.
Robert Lewandowski zdobył 88. gola w reprezentacji. Fot. PAP/Leszek Szymański
REPREZENTACJA
Selekcjoner Jan Urban przed ostatnim meczem w eliminacjach MŚ mocno namieszał w ustawieniu i personaliach. W porównaniu do zremisowanego w piątek meczu z Holandią w Warszawie w wyjściowej jedenastce były aż cztery zmiany.
Słaba gra i strata
Między słupkami zobaczyliśmy nie Kamila Grabarę, a Bartłomieja Drągowskiego. Szansę od pierwszej minuty w miejsce lekko poturbowanego w rywalizacji z Oranje Matty'ego Casha otrzymał Paweł Wszołek. Ponadto do gry wróciła dwójka piłkarzy, którzy musieli pauzować za kartki: Przemysław Wiśniewski oraz Bartosz Slisz. Zmieniło się też ustawienie. Graliśmy jak we wcześniejszych meczach - trójką środkowych obrońców, a nie czwórką, jak było w zeszłotygodniowej rywalizacji z Holendrami.
Zaczęło się od nieporozumienia w defensywie między naszymi obrońcami a Drągowskim... Na szczęście bez konsekwencji. Zaraz potem wypalił z dystansu Slisz, ale 37-letni Henry Bonello nie dał się zaskoczyć. Potem groźnie z lewej strony dośrodkował Ryan Camezuli, a żółtą kartkę zobaczył Wiśniewski. Było ciekawie, a piłka przenosiła się spod jednego pola karnego na drugie. U nas niepewny między słupkami był Drągowski, który ostatnio stracił miejsce w składzie Panathinaikosu.
Jeżeli ktoś myślał, że będzie lekko, łatwo oraz przyjemnie; że będziemy zdobywać bramkę za bramką, to mógł poczuć rozczarowanie. Próbował na skrzydle Nicola Zalewski. Raz uprzedził go Bonello, za drugim razem po kilkudziesięciometrowym rajdzie niecelnie uderzył. Mało widoczni byli inni nasi ofensywni gracze z Robertem Lewandowskim i Piotrem Zielińskim na czele. Dodatkowo było sporo nieporozumień, niedokładnych podań. Nie specjalnie szło, ale trafiliśmy do siatki, a w głównej roli wystąpił właśnie duet „Zielu” – „Lewy”. Ten pierwszy dośrodkował, a nasz kapitan głową z kilku metrów posłał futbolówkę do siatki.
W 36 minucie byliśmy świadkami historycznej chwili. Straciliśmy pierwszego gola w dotychczasowych sześciu meczach z Maltą. Całą akcję rozprowadził lider Maltańczyków Teddy Teuma z francuskiego Reims. Łatwo wymanewrował naszych zawodników i dośrodkował w pole karne. Drągowski wygrał jeszcze pojedynek sam na sam zJosephem Mbongiem, ale dobitka Irvina Cardony wylądowała w siatce. Potem celnie strzelał jeszcze Alexander Satriano. Pierwsza połowa na stadionie w Ta' Qali była najsłabszą od momentu, kiedy kadrę latem przejął trener Urban.
Bramka Wszołka
Na drugą połowę wyszliśmy z dodatkowym napastnikiem. Lewandowskiego wspierał Karol Świderski, który zastąpił – co za nieoczywista zmiana! – Nicolę Zalewskiego.
Kilka minut po wznowieniu powinniśmy prowadzić. Świderski zagrał do „Lewego”, a ten w sytuacji sam na sam posłał piłkę nad poprzeczką. Szkoda, bo była to dobra akcja. Zaraz potem zza pola karnego przymierzył Jakub Kamiński. Futbolówka o centymetry minęła cel. Potem wychodzący na pozycję Lewandowski przegrał pojedynek z ryzykownie interweniującym Muscatem. Zaczęliśmy jednak z animuszem, werwą i jeszcze przed upływem godziny grania ponownie prowadziliśmy.
Zieliński wypuścił w bój naszego kapitana, który w momencie oddawania strzału został wślizgiem powstrzymany przez ofiarnie interweniującego Kurta Shawa. Piłka szczęśliwie trafiła pod nogi Pawła Wszołka, który wpakował ją do siatki.
Zamiast 3:1, 2:2…
Zaraz potem doszło do kontrowersji. Jakub Kiwior szarpnął za koszulkę szarżującego Cardonę. Sędzia Igor Pajac nie interweniował. Gra toczyła się dalej, Polacy ruszyli z kontrą. dzięki czemu Skóraś świetnie podał do Świderskiego, a ten płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce.
Nie było jednak po meczu, bo VAR wrócił do sytuacji sprzed naszego trzeciego trafienia! Po długiej analizie sędzia podyktował rzut karny dla Malty i zamiast 3:1 dla nas zrobiło się 2:2… Kiwior popełnił fatalny błąd. W rywalizacji z teoretycznym słabeuszem traciliśmy bramki i dawaliśmy kolejne okazje gospodarzom. W defensywie prezentowaliśmy niestety radosną twórczość…
„Zielu” daje wygraną!
W końcówce na murawie pojawił się Kamil Grosicki. Dla 37-letniego piłkarza był to setny mecz w narodowych barwach. W trudnym momencie, kiedy nie szło, klasę pokazał natomiast Zieliński, dla którego był to 105. mecz w reprezentacji. Huknął z dystansu, piłka odbiła się od rywala i wpadła do siatki. W ten sposób piłkarz Interu zapewnił nam trzy ważne punkty. Teraz czekamy na czwartek - o godzinie 13.00 w Zurychu odbędzie się losowanie marcowych barażów. Przekonamy się, z kim przyjdzie nam zagrać o amerykańskie finały!
Michał Zichlarz
◼ Malta – Polska 2:3 (1:1)
0:1 – Lewandowski, 32 min (głową, asysta Zieliński), 1:1 – Cardona, 36 min (asysta J. Mbong), 1:2 – Wszołek, 59 min (asysta Lewandowski), 2:2 – Teuma, 68 min (karny), 2:3 – Zieliński, 85 min (asysta Kapustka)
MALTA: Bonello – Muscat (54. Corbalan), Shaw, Mentz (88. Buhagiar), Camenzuli – J. Mbong (46. Overend), Guillaumier, Satariano, Teuma (77. Pepe), Chouaref – Cardona (78. P. Mbong). Trener Emilio DE LEO.
POLSKA: Drągowski – Wiśniewski (78. Bereszyński), Kędziora, Kiwior – Wszołek (78. Grosicki), Slisz (78. Kapustka), Zieliński, Kamiński (90+2. Rózga), Zalewski (46. Świderski), Skóraś - Lewandowski. Trener Jan URBAN.
Sędziował Igor Pajac (Chorwacja). Asystenci Bojan Zobenica i Ivan Mihalj (obaj Chorwacja). Czas gry 103 min (48+55). Widzów 10326. Żółte kartki: Teuma (45+3. faul), Satariano (49. faul) - Wiśniewski (5. faul), Zalewski (17. faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| MALTA | POLSKA | |
| 42 | posiadanie piłki | 58 |
| 8 | strzały celne | 4 |
| 2 | strzały niecelne | 14 |
| 4 | rzuty rożne | 9 |
| 1 | spalone | 1 |
| 7 | faule | 6 |
| 2 | żółte kartki | 2 |
GRUPA G
|
1. Holandia |
8 |
20 |
27:4 |
|
2. Polska |
8 |
17 |
14:7 |
|
3. Finlandia |
8 |
10 |
8:14 |
|
4. Malta |
8 |
5 |
4:19 |
|
5. Litwa |
8 |
3 |
6:15 |
1 – awans, 2 – baraże
