Chwalić Chwalińską!

Tenisistka z Bielska-Białej stoczyła dramatyczny, zwycięski bój o przepustkę do głównej drabinki na kortach Rolanda Garrosa.

Maja Chwalińska już zbiera w Paryżu pierwsze i zasłużone splendory... Fot. instagram.com/majachwalinska/

Po raz trzeci w karierze Maja Chwalińska wystąpi w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju. Debiutowała na wimbledońskiej trawie w roku 2022, w Londynie dotarła wtedy do drugiej rundy, ale nie otrzymała za to punktów („kara” WTA i ATP dla angielskich gospodarzy za niedopuszczenie do rywalizacji tenisistów z Rosji i Białorusi po agresji na Ukrainę). W 2025 zagrała jeden mecz na korcie twardym w Australian Open, a teraz zadebiutuje w głównej drabince i na mączce Rolanda Garrosa w Paryżu.

W czwartek notowana na 116. miejscu w rankingu 24-letnia tenisistka z Bielska-Białej w decydującej rundzie kwalifikacji pokonała Holenderkę Suzan Lamens (129. WTA) 7:6 (7-4), 7:5.

To był znacznie trudniejszy mecz niż dwa pierwsze, rozegrane na prestiżowej arenie Suzanne Lenglen, przez które Polka przeszła jak burza – z reprezentantkami gospodarzy Alice Rame (197.) i Carole Monnet (195.) straciła łącznie tylko cztery gemy. Był to również zdecydowanie inny mecz niż poprzedni z o dwa lata starszą Lamens, gdy w lutym na kortach twardych w Oeiras Chwalińska gładko wygrała 6:1; 6:2.

Tym razem zawodniczce BKT Advantage Bielsko-Biała przyszło „spaść” na znacznie mniejszy kort nr 6. Już w pierwszym gemie Polka dała się przełamać do zera, ale za chwilę straty odrobiła, również „na sucho”. Zacięta pierwsza partia zakończyła się po tie-breaku i trwała aż 74 minuty. W drugiej rywalka prowadziła już 5:3, ale Maja włączyła tryb „teraz albo nigdy” i odwróciła wynik – wygrała 16 z ostatnich 20 akcji i cztery kolejne gemy! Po dwóch godzinach i 26 minutach, niezwykle szczęśliwa, została czwartą polską tenisistką, która wystąpi w tegorocznym paryskim szlemie! 

No i – nie bagatela – tylko za pierwszą rundę zarobi ponad 100 tys. dolarów!

„Wielkie brawa dla Mai, jej całego zespołu oraz wszystkich, którzy w nią wierzyli. Jesteśmy dumni” napisano na profilu BKT Advantage na Facebooku.

W kwalifikacjach odpadły dwie inne nasze reprezentantki i również zawodniczki bielsko-bialskiego klubu: Katarzyna Kawa (139.) w 2. rundzie i Linda Klimovicova (147.) w pierwszej.

(Tom)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się