Chaos odcinka królewskiego
Ben Turner wygrał w Wałbrzychu trzeci etap Tour de Pologne. Jego wyników nie zaliczono do klasyfikacji generalnej, bo po kraksie sędziowie zarządzili neutralizację.
Na kolarskich trasach niezwykle rzadko dochodzi do takich sytuacji. Fot. Cyclingnews
KOLARSTWO
Środowa rywalizacja, także w opinii samych kolarzy, mogła wyłonić nawet zwycięzcę całej imprezy. Nie bez powodu nazwano ten odcinek królewskim, bo pod względem przewyższenia był najbardziej wymagającym w tegorocznej edycji. Wyniosło ono aż 3465 metrów, co ważne, przy stosunkowo krótkim dystansie, który wynosił niecałe 160 km. W ostatniej dekadzie tylko trzy etapy naszego największego wyścigu były trudniejsze.
Jedyna taka Rzeczka
Ścigano się na trzech niezwykle wymagających – jak na polskie warunki – rundach po szosach Gór Sowich. Na ostatniej z nich do wspinaczek na przełęcze Walimską i Niedźwiedzica dochodziła jeszcze ścianka we wsi Rzeczka (1,9 km podjazdu o średnim nachyleniu blisko 10 proc.!) – jedyna z siedmiu premii górskich nie drugiej, a pierwszej kategorii.
Z Wałbrzycha kolarze wystartowali przy słonecznej pogodzie. Koszulki najlepszego „górala” miał bronić Tomasz Budziński z reprezentacji Polski, ale nie załapał się do 10-osobowej ucieczki dnia, która formowała się stopniowo na pierwszych 25 kilometrach. Jedynym Polakiem w tej grupie był jadący w biało-czerwonej koszulce Mateusz Gajdulewicz. 21-latek z Warszawy próbował punktować na górskich premiach, ale większość z nich wygrał Belg Timo Kielich (Alpecin-Deceuninck), który uzbierał aż 27 „oczek” i odebrał Budzińskiemu biało-niebieski trykot.
Na najtrudniejszym podjeździe we wsi Rzeczka, 42 km przed metą, w czołówce pozostało tylko trzech kolarzy: Pepijn Reinderink (Soudal-Quick Step), Kelland O'Brien (Jayco AlUla) oraz Kielich, który niedługo potem opadł z sił. Holender i Australijczyk mieli przed sobą jeszcze dwie ostatnie z siedmiu górskich premii i tylko minutę zapasu nad topniejącym peletonem. Reinderink wygrał jeszcze premię górską na Przełęczy Walimskiej, a kilka minut później był już w głównej grupie. Nie poddawał się natomiast O'Brien, do którego dołączyli atakujący z grupy faworytów Włosi Lorenzo Milesi (Movistar) i Diego Ulissi (XDS Astana).
Lang zatrzymał kolarzy
Na zjeździe do Zagórza Śląskiego, 22 km przed metą, doszło do dramatycznych wydarzeń. W kraksie, do której doszło na przodzie grupy, poszkodowanych było kilku kolarzy, w tym lider wyścigu Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale). Francuz długo nie wstawał, leżeli także Polacy. – Weszliśmy bardzo szybko w ten zakręt. Zdążyłem wyhamować, ale inni uderzyli we mnie z całym impetem. Nie mogę nogi zgiąć trochę z prawej strony. Zobaczymy, jak będzie jutro – mówił z grymasem bólu przed kamerą Eurosportu Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG).
– To była trudna sytuacja, myślałem, że się nie podniosę. Baroncini (Filippo, kolega z drużyny Majki – przyp. gak), choć znał te zakręty, bo jechaliśmy tamtędy przecież już trzeci raz, zaryzykował, a jeśli ktoś nie przelicza, to na dużym zmęczeniu właśnie tak to się kończy – relacjonował Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), który długo leżał w rowie. Baronciniego, najbardziej poszkodowanego w kraksie, przetransportowano do szpitala. Trafił tam też wicelider wyścigu, Czech Matthias Vacek (Lidl-Trek). Początkowo mówiło się także, że wycofał się Lapeira, ale ten ostatecznie dojechał do mety.
Z tych, którzy ucierpieli, najszybciej pozbierał się Majka, który szybko doścignął główną grupę. Peleton zwolnił, czekając na poszkodowanych, a przewaga uciekającej trójki błyskawicznie urosła do półtorej minuty. W tym momencie, a czołówka miała wtedy do mety 15 km, dyrektor wyścigu Czesław Lang zatrzymał kolarzy. – Wszystkie nasze karetki pogotowia udzielały pomocy, a peleton nie mógł dalej bez nich jechać. Takie są wymogi bezpieczeństwa – wyjaśnił na mecie. – Postanowiliśmy zneutralizować etap. W momencie, gdy dowiedzieliśmy się, że karetki dołączyły do peletonu, kolarze ruszyli i żeby nie robić zamieszania ustaliliśmy, że czas nie będzie liczony, a kolarze będą walczyć o zwycięstwo etapowe – dodał.
Po trwającej około kwadransa przerwie wznowiono rywalizację, z tym że peleton ruszył za uciekającą trójką ze stratą minuty. Co warto podkreślić – peleton, a nie wyselekcjonowana grupa, która w momencie przerwania wyścigu zaczęła ostatnią tego dnia, a więc kluczową wspinaczkę na Niedźwiedzicę. – Nie rozumiem, dlaczego zawodników, którzy w momencie kraksy byli z tyłu, po neutralizacji dopuszczono do czołowej grupy i dzięki temu mogli walczyć o etapowe zwycięstwo – zwrócił uwagę komentator Eurosportu, a niegdyś świetny kolarz Dariusz Baranowski.
Australijczyk i dwaj Włosi zostali doścignięci dopiero kilometr przed metą. Zwyciężył po finiszu z liczącego ponad 50 kolarzy peletonu Ben Turner (INEOS Grenadiers). – To był ciężki, szalony dzień. Michał Kwiatkowski świetnie rozprowadził mnie na finiszu i dziękuję mu za to. Radość ze zwycięstwa jest jednak przytłumiona, nasze myśli są z kolegami, którzy ucierpieli w kraksie – podkreślał Brytyjczyk, który na prowadzącym lekko pod górę finiszu wyprzedził Hiszpana Pello Bilbao (Bahrain-Victorious) oraz Włocha Andreę Bagiolego (Lidl-Trek).
W czwartek kolarze pojadą z Rybnika do Cieszyna (201,4 km). Będzie to ostatnia w TdP okazja dla sprinterów, choć niekoniecznie musi dojść do finiszu z peletonu, bo niedaleko za półmetkiem znajduje się wymagający podjazd na Salmopol, a same rundy w mieście nad Olzą też nie należą do łatwych.
(gak)
Wyniki 3. etapu, Wałbrzych - Wałbrzych (159,3 km):
1. Ben Turner (Wielka Brytania, INEOS Grenadiers) 4.15.462. Pello Bilbao (Hiszpania, Bahrain Victorious)
3. Andrea Bagioli (Włochy, Lidl-Trek)
4. Jan Christen (Szwajcaria, UAE Team Emirates-XRG)
5. Arjen Livyns (Belgia/Lotto)
6. Quinten Hermans (Belgia/Alpecin-Deceuninck) ... 10. Marcin Budziński, 15. Piotr Pękala (obaj reprezentacja Polski), 17. Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), 40. Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG) - wszyscy ten sam czas.
Klasyfikacja generalna:
1. Paul Lapeira (Francja, Decathlon AG2R La Mondiale) 11:56.242. Victor Langellotti (Monako, INEOS Grenadiers) strata 8 s.
3. Christen (Szwajcaria, UAE Team Emirates-XRG)
4. Antonio Tiberi (Włochy, Bahrain Victorious) - obaj 12
5. Bilbao 13
6. Hermans ... 10. Majka - obaj 14, 25. Pękala 32, 32. Kwiatkowski 48, 51. Mateusz Gajdulewicz (reprezentacja Polski) 1.32.
