Cenne doświadczenie

GieKSa II z Pucharem Polski na szczeblu podokręgu Katowice.

Już zapadał zmrok, gdy zawodnicy rezerw GKS-u cieszyli się z trofeum. Fot. Dorota Dusik

Finał Poltent Pucharu Polski podokręgu Katowice tylko z pozoru zakończył się niespodzianką. Czwartoligowy Rozwój Katowice, na sztucznej murawie stadionu „Kolejarz”, przegrał bowiem z występującym dwie klasy niżej GKS-em II Katowice.

Wyjaśnijmy jednak, że zespół gości wystąpił praktycznie w juniorskim zestawieniu. Tylko bramkarz-kapitan Bartosz Golik miał bowiem status seniora. Podopieczni Kamila Pągowskiego po drodze do ostatecznej rozgrywki wyeliminowali A-klasowe zespoły Górnika 09 Mysłowice, Grunwaldu Ruda Śląska i Siemianowiczanki, więc w nagrodę otrzymali od władz klubu „przepustkę” w piłkarską dorosłość.

Ich rywale, którzy w rundzie jesiennej spisują się znakomicie w katowicko-sosnowieckiej klasie okręgowej (są jej liderem po 14 kolejkach, mając na koncie 13 zwycięstw), w pucharowych szrankach wyeliminowali natomiast m.in. wyżej notowane Spartę i Podlesiankę Katowice. Adrian Napierała również miał skład naszpikowany juniorami, ale „kareta” doświadczonych z Kamilem Cholerzyńskim na czele bardzo pewnie powiozła drużynę do sukcesu.

Już w 8 min po dośrodkowaniu 17-letniego Piotra Golki z rzutu rożnego 25-letni kapitan Jakub Borowski „główką” z pola bramkowego otworzył wynik. Zamknął go w 59 minucie 20-letni Nikodem Powroźnik, który po zagraniu Golki płaskim strzałem z pola karnego przypieczętował zdobycie trofeum, czeku na 2500 złotych oraz awansu do wiosennych rozgrywek na szczeblu Śląskiego ZPN.

- Nie byliśmy nawet w stanie wystawić do pucharowej rywalizacji naszych podstawowych zawodników, którzy już mają w nogach 18 spotkań ligowych, a przed sobą ostatnią kolejkę w sobotę – powiedział trener Rozwoju, Rafał Bosowski. - Nasi chłopcy narzekają na urazy, więc bylibyśmy nieludzcy, gdybyśmy im jeszcze kazali grać w pucharze. Poza tym właśnie ta grupa juniorów z ligi A1 wywalczyła sobie ten finał i chcieliśmy dać jej możliwość zagrania czwartego meczu w seniorach, co powinno procentować w przyszłości.

- Rozwój, który był naszym rywalem, dopiero pierwszy raz zmierzył się z poważnym przeciwnikiem - dodał szkoleniowiec zwycięzców, Adrian Napierała. - Postawił nam jednak trudne warunki i cieszymy się, że mecz był tak intensywny. Wygrana daje satysfakcję i cały zespół zasłużył na gratulacje. Mówiąc to myślę nie tylko o samym finale, ale także o „przystankach” na trasie do sukcesu, bo pokonaliśmy i IV-ligowca i III-ligowca, więc brawa dla chłopaków, którzy wiosną - już na szczeblu okręgu - też będą się chcieli pokazać z jak najlepszej strony.

Jerzy Dusik

◾  GKS II Katowice - Rozwój Katowice 2:0 (1:0)

Bramki: Borowski 8 min - głową, Powroźnik 59.

GKS II: Pęksa - Mahasewicz, Bialik, Trepka, Borowski, Kopała (84. Oględziński) - Cholerzyński (73. Baran), Swatowski, Golka (87. Paszek) - Powroźnik, Zielonka (55. Wąsik). Trener Adrian NAPIERAŁA.

ROZWÓJ: Golik - Józefów (46. Zdebel), Krawczyk, Semik, Całka (46. Ludwig) - Brzeziński (62. Musioł), Kroczek (55. Marzec), Zieliński (62. Kowalczyk), Jastrzembski - Jarosz (79. Kozioł), Kręcichwost. Trenerzy Rafał BOSOWSKI i Kamil PĄGOWSKI.

Sędziował Mateusz Wystop (Katowice). Widzów 200.

Żółte kartki: Semik, Jastrzembski, Musioł.


Jeszcze osiem finałów

W dwunastu podokręgach Śląskiego ZPN wyłonionych zostało czterech triumfatorów pucharowych zmagań. Jako pierwsi puchar znieśli zawodnicy Victorii Częstochowa, którzy już przed miesiącem pokonali Pilicę Koniecpol 3:0. Z kolei w dzień Narodowego Święta Niepodległości zwyciężyli Orzeł II Łękawica i Szombierki Bytom. Ten pierwszy okazał się lepszy od LKS-u Ślemień (2:0), a te drugie ograły Gwarka Tarnowskie Góry 4:2, mimo że do 67 minuty przegrywały 0:2. W podokręgach Bielsko-Biała, Lubliniec, Racibórz, Rybnik, Skoczów, Sosnowiec, Tychy oraz Zabrze rywalizacja jest na różnych etapach i większości rozstrzygnie się w przyszłym roku.

(m)