Cel - kolejne złoto!
Bytomskie Polonistki wiosną świętowały 15. tytuł mistrzowski i są faworytkami kolejnych rozgrywek ligowych.
Królowe Śląska są kolekcjonerkami złota. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Tauron Liga Hokeja Kobiet
Już w najbliższą sobotę rusza 21. edycja mistrzostw Polski, choć na początku nie było rywalizacji ligowej, a mistrz był wyłaniany w turniejach. Dopiero od 2007 r. hokeistki grają w lidze. W nadchodzącym sezonie zobaczymy osiem drużyn, bo oprócz Polonistek będą to Kojotki Naprzód Janów, Atomówki Tychy, Stoczniowiec Gdańsk, poznańskie Kozice, oświęcimska Unia, Cracovia oraz nowotarskie Podhale, które poprowadzi znany trener Marek Ziętara.
Faworytkami – rzecz jasna – są Bytomianki, zaś hokeistki z Janowa marzą o przełamaniu monopolu, choć to zadanie niezwykle trudne. Jedno jest pewne, że Polonia dwumeczem z Cracovią rozpoczyna marsz po kolejne złoto.
- Tegoroczne przygotowania były niezwykle solidne i jestem z nich zadowolony – mówi trener Bytomianek Andrzej Secemski. - Uczestniczyliśmy w silnie obsadzonym turnieju u naszych u południowych sąsiadów i zajęliśmy drugie miejsce. Skład, w porównaniu z poprzednim sezonem, nieco się zmienił. Cztery juniorki: Barbara Mitukiewicz, Marta Gutowska, Emilia Gutowska i Ewa Rojek wyjechały do Ontario Hockey Academy. Będą się uczyły i grały w nieco innych warunkach, więc sądzę, że będzie to z korzyścią dla ich umiejętności. Z kolei Klaudia Chrapek oraz Aleksandra Mota są kontuzjowane, ale mamy szeroką kadrę i ich absencja nie będzie aż tak odczuwalna. Do treningu po przerwie macierzyńskiej wraca reprezentacyjna bramkarka Martyna Sass, choć pewnie upłynie trochę czasu nim wróci do gry. Niemniej liczymy, że podejmie rywalizację z Alicją Hudziak, co będzie dobre dla naszej reprezentacji.
Przez kilka ostatnich sezonów hokejowa kadra kobiet, pod szyldem Tauron Metropolia Silesia, uczestniczyła w Europejskiej Lidze Hokeja Kobiet (EWHL). Tym razem nasz reprezentacyjny zespół nie będzie miał takiej sposobności.
- Niestety, doszło do kolizji terminów i musieliśmy zrezygnować z europejskich rozgrywek – informuje wiceprezeska PZHL Marta Zawadzka. - Zmienił się też termin mistrzostw świata kobiet, które będą dopiero w listopadzie przyszłego roku i mamy wystarczająco dużo czasu, by przygotować drużynę do tego turnieju.
Biało-czerwone w kwietniu wygrały mistrzostwa świata Dywizji 2A, jednak trenerowi Arkadiuszowi Sobeckiemu podziękowano za pracę. Jego miejsce zajął Tomasz Rostkowski, na co dzień pracujący w Norwegii. Już niebawem pojawi się w kraju, by rozpocząć zgrupowanie przed pierwszym turniejem Europejskiego Pucharu Narodów (EPN). Międzynarodowa federacja (IIHF), po ubiegłorocznym udanym debiucie męskich turniejów EPN, postanowiła stworzyć ten sam format dla hokeistek. Od 15 do 17 października Polki będą w Sosnowcu gospodarzem imprezy z udziałem Hiszpanii, Słowenii i Wielkiej Brytanii. Natomiast w lutym Polki we Francji zagrają z gospodyniami, Norwegią i Włochami. Nim jednak to nastąpi, będziemy śledzić rywalizację w TLHK.
(ws)
