Cel do zrealizowania
Aby utrzymać 3. miejsce w grupie, Polacy nie mogą przegrać ze Szkocją. To scenariusz spodziewany... od wielu miesięcy.
Biało-czerwoni szykują się do decydującej batalii w Lidze Narodów. Fot. Piotr Nowak/PAP
REPREZENTACJA
Wynik meczu z Portugalią nadal huczy w głowie polskiego kibica. Nie brakuje krytyków selekcjonera i całej drużyny, ale fakty są takie, że choć do Portugalczyków i Chorwatów Biało-czerwoni ledwo podskoczyli, to... przecież spodziewaliśmy się takiego stanu rzeczy. Od początku najrealniejszym celem Polaków było zajęcie 3. miejsca w grupie i późniejsza walka o utrzymanie w barażu. Jeśli dziś zremisują ze Szkotami, wypełnią zadanie, choć w sposób średnio satysfakcjonujący, bo na styk z Wyspiarzami. Ich pokonanie da 7 punktów, możliwe zrównanie z Chorwacją i znacznie lepszy obraz finalnej tabeli.
Wypadli obrońcy
– Pierwszą połowę z Portugalią zagraliśmy bardzo dobrze, ale wiedzieliśmy też, jakie straty nas czekają – mówił wczoraj selekcjoner Michał Probierz w nawiązaniu do trapiących kadrę problemów. Na rozgrzewce urazu nabawił się Sebastian Szymański, a w trakcie pierwszych 45 minut dobrze grający Bartosz Bereszyński oraz Jan Bednarek. O ile Szymański będzie gotowy na Szkotów, o tyle pozostała dwójka wypadła. „Bereś” nie zagra przez 6-8 tygodni, bo uszkodził mięsień czworogłowy, „Bedi” ma uraz więzadłowy kolana i wypadł na ok. 3 tygodnie, identycznie jak Taras Romanczuk. Probierz powołał dodatkowego obrońcę Mateusza Wieteskę, który w Cagliari prawie nie gra, ale – jak to ujął selekcjoner – zna system reprezentacji.
Graliśmy fatalnie
Po raz kolejny padły słowa o mierzeniu się z topowymi rywalami i potrzebie reakcji. Polska w Porto grała bardzo dobrze przez 45 minut, nieźle przez kolejnych 15, źle w następnych 10 i beznadziejnie w ostatnich 20 (wtedy straciła 4 gole). Probierz odrzucił zarzuty o swoją upartość taktyczną, twierdząc, że w tym ostatnim etapie zespół przeszedł na bronienie czwórką (zamiast stosowanej regularnie trójki). – Graliśmy wtedy fatalnie – ocenił ten fragment. – Chcieliśmy to sprawdzić przed następnym meczem, bo [przez kontuzje – przyp. red.] nie mamy obrońców. Nie mamy kogoś na szybko do dowołania. To nie było moje „widzimisię” albo chęć udowodnienia czegoś. Zawsze patrzę, żeby mieć jak najlepsze wyniki, ale żebyśmy też nie unikali gry z najlepszymi. Żeby z Portugalią grać tak jak przez te 60 minut, ale zdobyć w tym czasie bramkę, później umiejętnie przetrwać trudny moment i strzelić na 2:0 – podkreślił Probierz.
Wiara Zielińskiego
Selekcjoner dodał: – Jeżeli kadra chce się rozwijać i chcemy kiedyś rywalizować jak równy z równym w Europie, to musimy grać z takimi silnymi zespołami, żeby wiedzieć gdzie jesteśmy, a kluczowi zawodnicy muszą grać w klubach – wyjaśnił, a wiarę w to podejście okazał też Piotr Zieliński. – Stać nas na grę z najlepszymi. Pokazujemy to momentami, a żeby osiągać pozytywne rezultaty, musimy wykorzystywać stwarzane sytuacje. Wtedy takie mecze będą zupełnie inaczej wyglądały. Stwarzając 4-5 sytuacji z Portugalią trzeba otworzyć wynik.
Oby takie sytuacje były wykorzystane dzisiaj.
Piotr Tubacki
CZY WIESZ, ŻE....
Ostatnia wygrana z Chorwacją była dla Szkocji dopiero drugim zwycięstwem na przestrzeni 14 miesięcy i 17 spotkań. Wcześniej Wyspiarze pokonali jeszcze tylko Gibraltar i przegrali 10 meczów.
Losowanie baraży
Jeśli Polska zajmie trzecie miejsce w grupie 1. dywizji A, na wiosnę czeka ją baraż z jedną z drużyn z drugich miejsc z dywizji B. Baraże o utrzymanie w systemie mecz i rewanż zostaną rozegrane 20 i 23 marca 2025 roku. Drużyny z dywizji A pierwsze mecze rozegrają na wyjeździe, a rewanże u siebie. Losowanie par barażowych w najbliższy piątek.
