Cash odetchnął z ulgą
Do Trzech Króli jeszcze trochę czasu, ale w Premier League już ukształtowała się trójka uciekająca peletonowi.
Matty Cash (z lewej) zawalił gola, choć potem starał się zapewnić kolegom rekompensatę. Fot. PAP/EPA
ANGLIA
Jej skład w jednej trzeciej jest zaskakujący. Arsenal i Manchester City są na miejscu, którego wszyscy się spodziewali. Kanonierzy pokonali w ten weekend skromnie Everton 1:0, a Obywatele na spokojnie ograli 3:0 West Ham (dubletem popisał się Erling Haaland). Natomiast po ich piętach depcze Aston Villa, imponująca niezmiennie - tym razem wygrała 10. spotkanie z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki! Było to 8. kolejne zwycięstwo jedną bramką, więc jej kibice na brak nerwów i emocji na pewno nie narzekają.
– To coś niesamowitego. Czujemy się bardzo mocni w meczach u siebie, nawet jeśli nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Szukaliśmy sposobu, żeby wygrać i się udało – powiedział w rozmowie z Canal+ obrońca Aston Villi Matty Cash po tym, jak wczoraj jego zespół pokonał 2:1 Manchester United. Reprezentant Polski... utrudnił kolegom zadanie, bo w doliczonym czasie pierwszej połowy stracił piłkę przed własnym polem karnym, co wykorzystał Matheus Cunha, strzelając na 1:1. – Nie chciałem tak podać. Poszło nie tak, jak zakładałem, ale następnym razem się poprawię – uśmiechnął się Cash. Na swoje szczęście Polak dzieli szatnię z Morganem Rogersem, który dwoma pięknymi golami zapewnił drużynie 3 punkty.
The Villans tracą „oczko” do City i 3 punkty do Arsenalu. Teraz czekają ich bardzo wymagające spotkania, oba wyjazdowe, gdzie ekipie z Birmingham idzie wyraźnie słabiej niż u siebie. W następny weekend zagrają z czwartą w stawce Chelsea, a trzy dni później z Arsenalem! – Jesteśmy w tej walce, ale zostało jeszcze sporo meczów. Teraz Święta Bożego Narodzenia, ale my cały czas gramy. Zobaczymy, gdzie będziemy po tych spotkaniach – zapowiedział trudny terminarz Cash. Wychowany w Anglii zdradził również, że na jego wigilijnym stole nie zabraknie indyka oraz... pierogów.
Statystyczna firma Opta wyhaczyła z kolei jedną z dziwniejszych ciekawostek, jaką można sobie wyobrazić. Otóż miniona sobota była pierwszym dniem w historii Premier League, w którym dwóch piłkarzy z dwuczłonowym nazwiskiem... zdobyło co najmniej 2 bramki – to Dominic Calvert-Lewin (Leeds) i Keane Lewis-Potter (Brentford).
Piotr Tubacki
◼ Aston Villa – Manchester United 2:1 (1:1)1:0 – Rogers (45), 1:1 – Cunha (45+3), 2:1 – Rogers (57)
ASTON VILLA: Martinez – Cash, Konsa, Lindeloef, Maatsen (75. Digne) – Kamara (88. Bogarde), Onana (84. Buendia) – McGinn (84. Guessand), Tielemans, Rogers – Watkins (75. Malen).
UNITED: Lammens – Yoro (84. Lacey), Heaven, Shaw – Dalot, Ugarte (73. Zirkzee), Fernandes (46. Martinez), Dorgu – Mount, Sesko (73. Fletcher), Cunha
◾ Newcastle United – Chelsea 2:2 (2:0)
1:0 – Woltemade (4), 2:0 – Woltemade (20), 2:1 – James (49), 2:2 – Pedro (66)
◾ Bournemouth – Burnley 1:1 (0:0)1:0 – Semenyo (67), 1:1 – Broja (90)
◾ Brighton and Hove Albion – Sunderland 0:0
◾ Manchester City – West Ham United 3:0 (2:0)1:0 – Haaland (5), 2:0 – Reijnders (38), 3:0 – Haaland (69)
◾ Wolverhampton Wanderers – Brentford 0:2 (0:0)0:1 – Lewis-Potter (63), 0:2 – Lewis-Potter (83)
◾ Tottenham – Liverpool 1:2 (0:0)0:1 – Isak (56), 0:2 – Ekitike (66), 1:2 – Richarlison (83)
◾ Everton – Arsenal 0:1 (0:1)0:1 – Gyokeres (27)
◾ Leeds United – Crystal Palace 4:1 (2:0)1:0 – Calvert-Lewin (38), 2:0 – Calvert-Lewin (45+4), 3:0 – Ampadu (60), 3:1 – Devenny (90+2), 4:1 – Stach (90+11)
◾ Poniedziałek: Fulham – Nottingham (21.00)
|
1. Arsenal |
17 |
39 |
31:10 |
|
2. Man. City |
17 |
37 |
41:16 |
|
3. Aston Villa |
17 |
36 |
27:18 |
|
4. Chelsea |
17 |
29 |
29:17 |
|
5. Liverpool |
17 |
29 |
28:25 |
|
6. Sunderland |
17 |
27 |
19:17 |
|
7. Man. Utd |
17 |
26 |
31:28 |
|
8. Crystal Palace |
17 |
26 |
21:19 |
|
9. Brighton |
17 |
24 |
25:23 |
|
10. Everton |
17 |
24 |
18:20 |
|
11. Newcastle |
17 |
23 |
23:22 |
|
12. Brentford |
17 |
23 |
24:25 |
|
13. Tottenham |
17 |
22 |
26:23 |
|
14. Bournemouth |
17 |
22 |
26:29 |
|
15. Fulham |
16 |
20 |
23:26 |
|
16. Leeds |
17 |
19 |
24:31 |
|
17. Nottingham |
16 |
18 |
17:25 |
|
18. West Ham |
17 |
13 |
19:35 |
|
19. Burnley |
17 |
11 |
19:34 |
|
20. Wolverhampton |
17 |
2 |
9:37 |
1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek
STRZELCY19 – Haaland (Man. City)
11 – Thiago (Brentford)
8 – Semenyo (Bournemouth), Ekitike (Liverpool)
PROGRAM 18. KOLEJKI
26.12: Man. Utd – Newcastle (21.00), 27.12: Nottingham – Man. City (13.30), Arsenal – Brighton, Brentford – Bournemouth, Burnley – Everton, Liverpool – Wolverhampton, West Ham – Fulham (wszystkie 16.00), Chelsea – Aston Villa (18.30), 28.12: Sunderland – Leeds (15.00), Crystal Palace – Tottenham (17.30)
Championship
Swansea – Wrexham 2:1, Blackburn – Millwall 2:0, Preston – Norwich 1:1, Southampton – Coventry 1:1, Bristol City – Middlesbrough 2:0, Charlton – Oxford 1:0, Derby – Porstmouth 1:1, Hull – West Brom 1:0, Ipswich – Sheffield Wed. 3:1, QPR – Leicester 4:1, Sheffield Utd – Birmingham 3:0, Watford – Stoke 1:0
Czołówka tabeli
|
1. Coventry |
22 |
48 |
53:23 |
|
2. Middlesbrough |
22 |
42 |
33:24 |
|
3. Ipswich |
22 |
37 |
38:23 |
|
4. Hull |
22 |
37 |
37:35 |
|
5. Preston |
22 |
36 |
30:23 |
|
6. Millwall |
22 |
35 |
25:31 |
Szkocja
Dundee Utd – Hibernian 1:1, Kilmarnock – Falkirk 0:1, Motherwell – Dundee 1:0, St Mirren – Livingston 1:0, Hearts – Rangers 2:1, Celtic – Aberdeen 3:1
Czołówka tabeli
|
1. Hearts |
18 |
41 |
36:14 |
|
2. Celtic |
17 |
35 |
29:14 |
|
3. Motherwell |
18 |
30 |
26:15 |
|
4. Rangers |
17 |
29 |
24:15 |
|
5. Hibernian |
18 |
25 |
28:20 |
|
6. Aberdeen |
17 |
24 |
19:20 |
POLACY NA WYSPACH
Premier League
|
Matty Cash (Aston Villa) |
90 min |
|
Łukasz Fabiański (West Ham) |
kontuzja |
Championship
|
Krystian Bielik (West Brom) |
do 45 min |
|
Michał Helik (Oxford) |
90 min |
|
Olaf Kobacki (Sheffield Wed.) |
kontuzja |
|
Przemysław Płacheta (Oxford) |
od 75 min |
|
Jakub Stolarczyk (Leicester) |
90 min |
Szkocja
|
Maksymilian Stryjek (Kilmarnock) |
kontuzja |
