Byle do lata...
W ostatnim czasie przy Okrzei sporo komentarzy dotyczyło stanu murawy. Po zakończeniu tego sezonu zostanie wymieniona.
Ostatnie, częste mecze przy Okrzei sporo kosztowały trawę na Stadionie Miejskim. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
WYDARZENIE KOLEJKI
Gdy pogoda za oknem staje się jesienno-zimowa, niemal pewne jest… narzekanie na murawę na Stadionie Miejskim w Gliwicach. Od kilku sezonów, pomimo licznych zabiegów, daleka jest od ideału, na co najczęściej zwracają uwagę trenerzy i piłkarze drużyn przyjezdnych oraz komentatorzy telewizyjni.
Maraton zniszczył trawę
Tak jest i w tym sezonie, choć przez kilka pierwszych miesięcy nie było większych problemów z boiskiem przy Okrzei. Listopad jednak zrobił swoje i tak dobrze już nie jest. Boisko jest grząskie i nierówne, zwłaszcza w drugich połowach. Sytuację pogorszył fakt, że Piast grał domowe mecze co kilka dni. Co jeszcze gorsze, taki stan murawy przyczynił się do urazów piłkarzy Lecha Poznań w meczu Pucharu Polski. – Jak mam być szczery, to wystarczy spojrzeć na to boisko, żeby stwierdzić, że nie pomagało w graniu takim, jakie lubimy najbardziej, ale oczywiście warunki były równe dla obu drużyn – stwierdził w tamtym tygodniu bramkarz „Kolejorza” Bartosz Mrozek.
Równe warunki?
W ostatni weekend na „zmęczonej” murawie przegrała Legia, ale tymczasowy trener Inaki Astiz nie do końca zwalał winę właśnie na boisko. – Oglądając środowy mecz Pucharu Polski z Lechem, wiedzieliśmy, że boisko będzie, jakie będzie i będziemy musieli się adaptować. Uważam, że w tym akurat aspekcie poradziliśmy sobie naprawdę nieźle – przyznał szkoleniowiec Legii.
Warunki na boisku faktycznie za każdym razem są takie same dla obu drużyn, a jak podkreśla trener gospodarzy Daniel Myśliwiec, wiele osób pracuje nad utrzymaniem murawy zdatnej do gry. – Na pogodę wpływu nie mamy, a gdy jestem w biurze, widzę przez okno jak dużo osób i z jakim zaangażowaniem pracuje, bu murawa była jak najlepsza – tłumaczy trener Piasta.
Wymiana zaplanowana
Nawet chyba szkoleniowiec gliwiczan, tak jak i rywale, cieszą się z tego, że gliwicki klub i magistrat (który jest większościowym akcjonariuszem) zapowiedziały, że tuż po zakończeniu obecnego sezonu murawa przy Okrzei zostanie w końcu wymieniona. Pierwszy raz miało to miejsce latem 2020 roku po aż dziewięciu latach eksploatowania. – Przy wymianie murawy trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników. Najważniejszy jest moment wyłożenia nawierzchni i danie jej odpowiedniego czasu, by mogła się zakorzenić. Na to z kolei bezpośrednio wpływają warunki pogodowe - wyjaśnia Adrian Magiera, kierownik obiektu. – Planowana inwestycja jest kompleksowa i zakłada wymianę nie tylko murawy, ale całej warstwy wegetacyjnej - dodał.
Budżet na ten cel został już przygotowany. Piłkarze Piasta wiosną będą więc walczyć o utrzymanie i liczyć na łaskawą pogodę, która może mieć spory wpływ na grę i wyniki…
(KRIS)
