Był dobry, ale przegrał
W Eurolidze FC Barcelona z Aleksandrem Balcerowskim przegrała z BC Dubai 87:94.
Aleksander Balcerowski miał wysoki wskaźnik efektywności. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus.pl
KOSZYKÓWKA
Koszykarze FC Barcelona przegrali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z BC Dubai 87:94 w 2. kolejce Euroligi, mimo kolejnego udanego występu Aleksandra Balcerowskiego. Polak w 20 minut był trzecim strzelcem swojej ekipy - zdobył 10 pkt, miał trzy zbiórki i dwie asysty. Nie popełnił też żadnej straty, co przełożyło się na drugi wskaźnik efektywności (15) w zespole z Katalonii. Trafił trzy z pięciu rzutów za dwa punkty i wszystkie cztery wolne. Balcerowski, który przeszedł latem do Barcelony z Unicai Malaga, w sobotnim meczu ligi hiszpańskiej miał 21 pkt przy stuprocentowej skuteczności.
Najwyższy wskaźnik efektywności w zespole Barcelony – 28, miał Amerykanin Kevin Punter, którego talent przed laty odkrył na europejskich parkietach Wojciech Kamiński – złożyło się na to osiągnięcie 25 pkt, 5 zbiórek i 2 asysty. Jednym z arbitrów spotkania był Piotr Pastusiak ze Szczecina.
Wygrał natomiast zespół Anadolu Efes Stambuł z innym kadrowiczem - naturalizowanym Jordanem Loydem, który w pierwszej kolejce przegrał właśnie w Barcelonie. Teraz ekipa ze Stambułu pokonała Real Madryt 94:84, czyli dawny klub swojego szkoleniowca, Hiszpana Pablo Laso. Loyd zdobył 12 pkt, miał 4 zbiórki i asystę, a najwięcej punktów – 18 uzyskał dla Anadolu PJ Dozier.
(PAP)
