Bydgoszcz w euforii
Po kapitalnym spotkaniu trzecioligowy Zawisza niespodziewanie zlał lidera I ligi.
Maciej Kona (z lewej) strzelił Wiśle dwa gole. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
Po trafieniu Ardita Nikaja (asysta Juliusa Ertlthalera) większość z 10 tysięcy kibiców obecnych na stadionie posmutniała. Wisła obejmująca prowadzenie jest piekielnie trudna do pokonania, a w tej edycji pucharu wcześniej nie straciła gola. Goście – w składzie dalekim od najmocniejszego – nie byli jednak w czwartek bezbłędni. Podanie bramkarza Kamila Brody do rywala jeszcze nie zostało wykorzystane przez bydgoszczan, ale faul Marusza Kutwy po zbyt dalekim wypuszczeniu piłki i trafieniu przeciwnika w stopę już tak. Doświadczony Maciej Kona wyrównał z rzutu karnego, strzelającw środek bramki.
Zmieceni z boiska
W pierwszej połowie, poza początkiem rywalizacji, nie było widać różnicy dwóch klas. Albańczykowi z Wisły udało się strzelić głową, choć w obronie gospodarzy stał „wieżowiec”, niemal dwumetrowy Mikołaj Staniak. Defensor naprawił ten błąd po przerwie, gdy najwyżej wyskoczył do piłki posłanej z wolnego przez Michała Cywińskiego. Prowadzenie Zawiszy spowodowało, że z ławki natychmiast poderwał się Angel Rodado. Nim jednak wszedł na boisko wraz z Kacprem Dudą i Marko Bożiciem, było już 3:1, a za chwilę krakowianie stracili czwartego gola.
Ułożona stopa Cywińskiego
Fenomenalnie ze stojącej piłki zagrywał Cywiński, co skończyło się wspomnianą główką Staniaka po wolnym, samobójem (także głową) Duarte po wolnym i dubletem Kony, dobijającego po uderzeniu pomocnika w słupek. Krakowianie nie zdołali zmniejszyć rozmiarów najwyższej porażki w sezonie, bo Ervin Omić dwukrotnie ostemplował obramowanie bramki, a gol Ertlthalera został anulowany (spalony).
◼ Zawisza Bydgoszcz – Wisła Kraków 4:1 (1:1)
0:1 – Nikaj, 25 min (głową), 1:1 – Kona, 32 min (karny), 2:1 – Staniak, 53 min (głową), 3:1 – Duarte, 61 min (głową, samob.), 4:1 – Kona, 64 min
ZAWISZA: Oczkowski – Wszołek, Golak, Staniak, Sławek – Cywiński, Kona, Szramowski (85. Urbański) – Strzyżewski (72. Bogusiewicz), Kozłowski (84. Bojas), Rak (77. Skórecki). Trener Adrian STAWSKI.
WISŁA: Broda – Colley (69. Lelieveld), Biedrzycki (46. Grujczić), Kutwa, Krzyżanowski – Carbo (62. Duda), Omić – Kuziemka (62. Bozić), Ertlthaler, Duarte – Nikaj (62. Rodado). Trener Mariusz JOP.
Sędziował Damian Kos (Wejherowo). Widzów 10 000. Żółte kartki: Biedrzycki, Rodado.
