By kibice nie musieli się bać!

Pierwszoligowa wiosna zaczyna się w piątek w Opolu. Na Itaka Arena przyjedzie drużyna trenera Adama Noconia, który dwa lata temu poprowadził Odrę do barażowej walki o ekstraklasę.

W górę serca, panowie! – zdaje się apelować do piłkarzy Odry i jej kibiców trener Jarosław Skrobacz. Fot. Mateusz Porzucek / Press Focus

ODRA OPOLE

Od tego czasu wiele się jednak w stolicy polskiej piosenki zmieniło. I nie chodzi tylko o to, że były szkoleniowiec opolan i trener, który przed rokiem uratował Pogoń Siedlce od spadku, pierwszy raz poprowadzi zespół na nowoczesnym obiekcie, będącym chlubą kibiców i włodarzy klubu z 80-letnią historią oraz władz miasta. Przede wszystkim liczą się piłkarskie realia, a one wskazują na fakt, że w piątkowy wieczór na murawie boiska przy ulicy Olejnika 1 nie będzie faworyta. Wszak i miejscowi, i przyjezdni po 19 kolejkach mają 22 punkty.

Duża niewiadoma

– Inauguracja to taka duża niewiadoma – mówi trener opolan, Jarosław Skrobacz. – Patrząc na mecze pierwszej kolejki ekstraklasy tydzień temu, widzieliśmy niespodzianki, i to dużego kalibru. Różnie może więc też być na pierwszoligowych boiskach. Mecze otwarcia zawsze są pewnego rodzaju zagadką i są podszyte niepewnością. Oczekiwania, patrząc na miejsce w tabeli, na pewno nie są zbyt duże, ale każdy chce wygrywać. Mówiąc „każdy”, myślę też o naszych rywalach. Czekamy więc z niecierpliwością na pierwszy gwizdek i liczymy, że dostarczymy naszym kibicom pozytywnych emocji.

Odra przezimowała na 13 miejscu w tabeli, mając 8 punktów straty do strefy barażowej i 9 oczek przewagi nad grupą spadkową.

Ładny stadion to nie wszystko

– My naprawdę, przystępując do tego sezonu, mieliśmy za cel uniknięcie nerwowej końcówki – dodaje szkoleniowiec Odry. – Myślę, że zarząd bardzo realnie podszedł do naszych możliwości i nie było mowy o rzucaniu się z motyką na słońce i nadmuchiwaniu balonika. Na pewno to, co się wokół klubu wydarzyło, czyli nowy stadion i poprawa warunków treningowych, działa na wyobraźnię kibiców, ale to się nie przekłada automatycznie na punkty. Nie przybędzie ich tylko dlatego, że nasz obiekt jest jednym z najładniejszych w tej lidze. Do tego potrzeba długotrwałego procesu i myśmy na tę drogę weszli. Zrobiliśmy też pierwsze kroki i latem, i zimą odmładzając kadrę, bo ściągnęliśmy sporo zawodników poniżej 26. roku życia.

Goniąc za szóstką

– Powoli ta średnia wieku w kadrze się więc obniża, a to się wiąże z tym, że drużyna jest bardziej mobilna i potrafiąca wytrzymać na dużych intensywnościach dłuższe fragmenty meczu. To jest więc na pewno na plus. Chcielibyśmy więc dobrze rozpocząć tegoroczne granie, a jak dobrze wystartujemy, to wierzę, że będziemy patrzeć w górę tabeli, licząc, ile punktów brakuje nam do zespołu zajmującego 6. miejsce. I nie mówię nawet o tym, że chcemy awansować do tej szóstki, ale jeżeli zagramy dobrze, to nie będziemy się oglądać nerwowo za siebie i liczyć punkty przewagi nad 16. zespołem tabeli. Żeby naszym kibicom nawet przez moment nie przyszło do głowy, że mają się czegoś obawiać – zakończył Jarosław Skrobacz.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się