Bolesne pożegnanie
Żeby myśleć o zwycięstwach w Europie, trzeba grać równo przez 60, a nie tylko 30 minut.
Wracająca po długiej przerwie Patricia Matieli (z lewej) nie była w stanie pomóc Miedziowym. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
LIGA EUROPEJSKA KOBIET
Szczypiornistki KGHM Zagłębia Lubin przegrały we własnej hali z Viborg HK 26:32 (17:15) w przedostatniej kolejce grupy D Ligi Europejskiej. Dla Miedziowych niedzielny mecz miał znaczenie czysto prestiżowe, bo szanse na wyjście z grupy straciły wcześniej. Zaczęły odważnie i po golu Natalii Janas w 7 minucie prowadziły 5:2. Przyjezdne wzmocniły szeregi obronne i doprowadziły do remisu 7:7, ale kolejne minuty były wyrównane i trwała wymiana ciosów. Co więcej, w końcówce pierwszej połowy inicjatywę ponownie przejęły miejscowe, odskakując na 15:12. Zaraz po zmianie stron Kinga Grzyb dała prowadzenie Zagłębiu 18:15. Jeszcze kilka minut później było 19:16, ale od tego momentu zaczęły się kłopoty Lubinianek. Przyjezdne mocno broniły, wyprowadzały szybkie ataki i doprowadziły do remisu 20:20. Na kolejnego gola swojego zespołu kibice mistrzyń Polski musieli czekać blisko 7 minut, a Dunki w tym czasie systematycznie punktowały i odskoczyły na 25:22. To był kluczowy moment meczu. Zagłębie przełamało niemoc w ofensywie, ale rywalki kontrolowały wydarzenia. Na 4 minuty przed końcem było jeszcze tylko 26:29, ale w tym momencie polski zespół ponownie się zaciął w ataku i nie zdobył już ani jednego gola.
Dla podopiecznych trenerki Bożeny Karkut było to pożegnanie z własną halą, bo w ostatniej kolejce (21 lutego) zmierzą się na wyjeździe z rumuńską Coroną Braszów, która przywiozła punkty z Francji, pokonując Dijaon 30:26 (18:18).
(m)
