Bolesna weryfikacja
Katowiczanie bez zdobyczy w Bełchatowie. Nie potrafili wygrać choćby seta, prowadząc w trzecim nawet 17:12.
Michał Szalacha po raz kolejny rozegrał dobre spotkanie. Fot. PAP / Marian Zubrzycki
W Bełchatowie spotkały się niepokonane zespoły, które w poprzednich kolejkach sprawiły niespodzianki. PGE GiEK Skra wygrała z PGE Projektem Warszawa, a GKS Katowice z Aluronem CMC Wartą Zawiercie.
Mecz zaczął się od mocnego uderzenia gospodarzy (7:0). – Po takim początku bardzo trudno się gra. Musieliśmy gonić, a tymczasem rywale się nakręcali – tłumaczył Grzegorz Szymański, przyjmujący GieKSy.
Goście długo nie mogli złapać rytmu, szwankował praktycznie każdy element. Nie mieli dokładnego przyjęcia, nie potrafili się przebić przez blok Bełchatowian, słabo też serwowali. Gdy ryzykowali, nie trafiali w pole, gdy z kolei zagrywali łatwo, gospodarze z łatwością zdobywali punkty. Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE GiEK Skry, jak zwykle wykorzystywał środkowych, Michała Szalachę i Mateusza Nowaka, a jest specjalistą od gry ze środkowymi, których wręcz kreuje. W poprzednim sezonie był to Bartłomiej Lemański, w bieżącym przede wszystkim Szalacha. – Akurat tak się złożyło, że na tej pozycji mamy fajnych gości – stwierdził wicemistrz olimpijski z Paryża. Na skrzydłach natomiast mógł liczyć na Alana Souzę i Antoine Pothrona.
Mecz przebiegał pod dyktando Bełchatowian. Goście z każdą minutą prezentowali się jednak lepiej. Prym wiódł Szymański, kończący nawet najtrudniejsze ataki. Już w drugiej partii gra była wyrównana – miejscowi odskoczyli dopiero w drugiej jej części – a w trzeciej Katowiczanie byli blisko przełamania rywali. Od początku prowadzili i w pewnym momencie ich przewaga urosła do pięciu punktów (17:12). Świetnie serwowali, kapitalnie bronili i mieli też sporo szczęścia. W kilku sytuacjach trener Emil Siewiorek trafił z wideoweryfikacją, choć Bełchatowianie kwestionowali decyzję arbitrów. Nic nie wskórali, ale mocno się zdenerwowali i zmobilizowali. Gonili rywali i dogonili, a w końcówce zadali decydujące ciosy. Najpierw Aleksa Batak chciał zaatakować z przechodzącej piłki, ale nadział się na blok, po chwili Pothron zamknął mecz asem serwisowym.
(mic)
PGE GiEK Skra Bełchatów – GKS Katowice 3:0 (25:18, 25:21, 26:24)
BEŁCHATÓW: Łomacz (2), Pothron (15), Szalacha (10), Souza (12), El Graoui (9), Nowak (8), Kowalski (libero) oraz Żakieta (1), Bień. Trener Krzysztof STELMACH.
KATOWICE: Batak (2), Szymański (14), Knigge (4), Superlak (6), Quiroga (5), Krulicki (10), Gregorowicz (libero) oraz Waloch, Pająk, Domagała (5), Ferens (1). Trener Emil SIEWIOREK.
Sędziowali: Maciej Maciejewski (Szczecin) i Paweł Morawski (Poznań). Widzów 1200.
Przebieg meczuI: 10:4, 15:6, 20:13, 25:18.
II: 10:9, 15:12, 20:14, 25:21.
III: 6:10, 12:15, 20:19, 26:24.
Bohater – Grzegorz ŁOMACZ.
|
1. Bełchatów |
3 |
8 |
3/0 |
9:3 |
|
2. Lublin |
2 |
6 |
2/0 |
6:0 |
|
3. Jastrzębie |
2 |
5 |
2/0 |
6:2 |
|
4. Katowice |
3 |
5 |
2/1 |
6:5 |
|
5. Rzeszów |
2 |
4 |
1/1 |
5:3 |
|
6. Warszawa |
2 |
4 |
1/1 |
5:4 |
|
7. Olsztyn |
2 |
3 |
1/1 |
4:3 |
|
8. Zawiercie |
2 |
3 |
1/1 |
3:4 |
|
9. Częstochowa |
2 |
2 |
1/1 |
3:5 |
|
10. Gorzów |
2 |
2 |
1/1 |
3:5 |
|
11. Suwałki |
2 |
2 |
0/2 |
4:6 |
|
12. Chełm |
2 |
1 |
0/2 |
2:6 |
|
13. Gdańsk |
2 |
0 |
0/2 |
1:6 |
|
14. Kędzierzyn |
2 |
0 |
0/2 |
1:6 |
Następne mecze: 28.10.: Warszawa – Zawiercie; 29.10.: Olsztyn – Kędzierzyn-Koźle, Rzeszów – Gdańsk; 30.10.: Suwałki – Częstochowa; 31.10.: Gorzów Wlkp. – Warszawa, Bełchatów – Zawiercie, Lublin – Katowice; 1.11.: Jastrzębie – Chełm.
