Bojkot Sabalenki?
Dziś w Rzymie zagrają Magdalena Fręch i Magda Linette, a Iga Świątek czeka na rywalkę.
Fot. PSNEWZ/SIPA / Press Focus
Liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka oświadczyła, że jest gotowa zbojkotować wielkoszlemowe turnieje, aby wywalczyć lepszy podział dochodów. Białorusinka nawiązała do stanowiska grupy tenisistów, którzy wyrazili „głębokie rozczarowanie” w związku z planowanym wzrostem puli nagród na paryski French Open (24 maja – 7 czerwca). - To my tworzymy show. Bez nas nie byłoby turniejów, bez nas nie byłoby rozrywki. Zasługujemy na lepsze wynagrodzenie, w pewnym momencie trzeba będzie zbojkotować turniej, jeśli to jedyne rozwiązanie, aby bronić naszych praw – powiedziała Sabalenka przy okazji turnieju WTA 1000 w Rzymie.
W poniedziałek czołowi gracze, w tym Sabalenka i nr 1 męskiego rankingu Włoch Jannik Sinner, ubolewali, że chociaż organizatorzy French Open zwiększyli łączną pulę nagród w tym roku o 9,5 procent - do 61,7 mln euro - to i tak będzie to poniżej 15, zamiast oczekiwanych 22 procent.
Rozstawioną w Rzymie z „jedynką” Sabalenkę w 2. rundzie czeka starcie z wracającą po kontuzji mistrzynią Rolanda Garrosa 2021, Czeszką Barborą Krejcikovą.
W środę na Foro Italico mecze 1. rundy powinny rozegrać Magdalena Fręch (45.) z Alexandrą Ealą (42.) z Filipin oraz Magda Linette (55.) z Niemką Tatjaną Marią (54.). Iga Świątek (3.) czeka na rywalkę i wyjdzie na kort dopiero w piątek.
