Bohater z ławki
Dwa diametralnie różne oblicza pokazali Górale. Zabójczy kwadrans i skuteczność Lucjana Klisiewicza pozwoliły im zdobyć trzy punkty.
Lucjan Klisiewicz wszedł na boisko i zrobił to, co należy do dżokera. Fot. Krzysztof Dzierzawa/PressFocus
Pierwsza połowa w wykonaniu miejscowych była daleka od ideału. KKS od początku sprawiał wrażenie zespołu lepiej zorganizowanego i groźniejszego. Już w 12 minucie przed szansą stanął Jakub Jeleń, ale jego uderzenie z bliska kapitalnie zatrzymał Konrad Forenc. Kolejne ostrzeżenie nadeszło w 26 minucie, kiedy błąd defensywy wykorzystał Toki Hirosawa, lecz jego strzał powędrował w ręce bramkarza. Tuż przed przerwą fatalny błąd formacji obronnej pozwolił Jeleniowi główkować do siatki.
Nim upłynął kwadrans drugiej połowy, doszło do wyrównania, a rzut karny za faul na Maksymilianie Sitku pewnym uderzeniem na gola zamienił Marcin Biernat. Od tego momentu Górale przejęli całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a decydujące ciosy wyprowadzili w ostatnim kwadransie. Najpierw świetny przerzut Wojciecha Słomki uruchomił Sitka, który dograł na głowę Lucjana Klisiewicza i trafił na 2:1. Po 5 minutach indywidualną akcją lewym skrzydłem popisał się Jarosław Czerwik, podwyższając mocnym strzałem w „krótki” róg. Zwycięstwo przypieczętował Klisiewicz, wyjaśniając zamieszanie podbramkowe po zagraniu Biernata.
- Podbeskidzie wypunktowało nas jak doświadczony bokser - stwierdził trener Kaliszan, Damian Nowak.
- Gorzej niż w pierwszej połowie nie dało się zagrać - mówił szkoleniowiec zwycięzców, Marcin Włodarski. - Musimy ustabilizować naszą formę na pełne 90 minut. Cieszymy się z wygranej. Ta runda jest dla nas dobra, ale żeby była bardzo dobra, nadal musimy wygrywać. Margines błędu jest już dla nas bardzo wąski.
(gru)
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Podbeskidzie Bielsko-Biała - KKS 1925 Kalisz 4:1 (0:1)
0:1 - Jeleń, 42 min (głową), 1:1 - Biernat, 59 min (karny), 2:1 - Klisiewicz, 74 min (głową), 3:1 - Czerwik, 79 min, 4:1 - Klisiewicz, 85 min
PODBESKIDZIE: Forenc - Kizyma, Biernat, Sochań - Sitek, Kanach (46. Majsterek), Takacz, Urynowicz (46. Słomka), Czerwik (80. Ściuk) - Tomczyk (60. Martosz), Górski (60. Klisiewicz). Trener Marcin WŁODARSKI.
KALISZ: Krakowiak - Flak (71. Banasiak), Wypych, Kieliba, Staszak, Grabowski (82. Mocny) - Danielak (82. Kort), Andruszko, Paszkowski, Hirosawa (71. Janiak) - Jeleń (59. Putno). Trener Damian NOWAK.
Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Widzów 1870.
Żółte kartki: Sochań - Wypych.
