Bezdomni pokazali siłę

Fakt, że ta reprezentacja zagra w finałach mistrzostw świata trzeba traktować w kategorii cudu.

Czy reprezentacja Haiti zdobędzie w przyszłym roku pierwszy punkt w swoich dziejach podczas finałów mistrzostw świata? Fot. Mark J. Rebilas-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus

Reprezentacja Haiti awansowała na mundial w okolicznościach, których nie przeżyła żadna inna drużyna. Takiej historii w dziejach piłki nożnej jeszcze chyba dotąd nie było!

Trudno uwierzyć: Haitańczycy nie mogli rozgrywać meczów we własnym kraju, bo jedyny stadion o międzynarodowym standardzie przejął… gang! Działacze w bezsilności opublikowali jedynie oświadczenie, że mecze nie mogą odbywać się na Stade Sylvio Cator, który w dodatku został częściowo zdewastowany. Gangi to przekleństwo tego kraju, po zamordowaniu w 2021 roku prezydenta Jovenela Moise’a mają tyle do powiedzenia, że nie potrafią sobie z nimi poradzić międzynarodowe siły stabilizacyjne.

Kiedy słyszy się o szczegółach, trudno się dziwić, że ostatni mecz u siebie Haitańczycy rozegrali w 2021 roku. Po tym co spotkało reprezentację Belize FIFA nałożyła zakaz: autokar z drużyną został zatrzymany na środku drogi przez mężczyzn na motocyklach z karabinami. Odjechali, ale przestraszeni piłkarze Belize woleli trenować przed meczem na dnie basenu niż jeździć na stadion. Dlatego wszystkie mecze jako gospodarz Haitańczycy rozgrywali na Curacao, 800 km dalej…

Według raportu ONZ największym problemem Port-au-Prince, stolicy Haiti, jest przemoc; 85 procent miasta jest kontrolowana przez gangi. W pierwszej połowie obecnego roku w wyniku przemocy gangów zginęło blisko 5000 ludzi! Setki osób zostało rannych, porwanych i zgwałconych. Ludzie uciekają z domów, poziom przemocy jest obecnie trudny do wyobrażenia. Siły gangów wzmocnił udany atak na więzienie, w wyniku którego uwolniono 5000 groźnych przestępców. Prawda taka, że dziś każdy na ulicy Port-au-Prince kogo spotkasz może być członkiem gangu. Grupy przestępcze wyszły daleko poza miasto, opanowując na północy i południu rozległe tereny pod uprawy, stanowiące o sile gospodarki Haiti. 80 procent ludzi żyje w skrajnym ubóstwie. Policja nie daje rady, brakuje chętnych, żeby zasilić jej szeregi, brakuje broni, powszechna jest korupcja. W maju poderżnięto gardła 15 starszym mężczyznom (ponoć w ramach ceremonii wudu), żywcem spalono 15-latkę. Uzbrojeni bandyci napadają na domy, przerażeni ludzie uciekają poza miasto i wegetują bez dachu nad głową. Jakby tego było mało, Haiti upodobały sobie susze, powodzie i huragany. Trzęsienie ziemi w 2010 roku pochłonęło 70 tysięcy ofiar, w tym około 50 haitańskich piłkarzy, trenerów i działaczy. Piłka jest słabym środkiem pocieszenia w tym upadłym kraju. Ale lepsze to niż nic... Siła piłkarskiej reprezentacji Haiti oparta jest o… międzynarodowy charakter. Piłkarze pochodzą z ponad 10 krajów, wyemigrowali tam ich dziadkowie lub rodzice. Ledwie ponad połowa obecnych reprezentantów urodziła się na wyspie.

(pacz)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się