Bez taryfy ulgowej

ZAKSA z meczu na mecz jest coraz groźniejsza i jeszcze nie raz „urwie” punkty silniejszym zespołom.

Bartosz Kwolek został MVP meczu z ZAKSĄ, ale jego koledzy wcale nie byli gorsi. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

PLUSLIGA

Siatkarze z Zawiercia wskoczyli na wyższy poziom i kolekcjonują zwycięstwa. Po zwycięstwie z  Hypo Tirol Innsbruck w inauguracyjnym meczu Ligi Mistrzów przyszła kolej na wygraną w lidze. Tym razem we własnej hali pokonali coraz lepszą ZAKSĘ z Bartoszem Kurkiem w składzie. Gospodarze musieli się solidnie napracować na komplet punktów. Teraz przed nimi spotkanie z belgijskim Roeselare w Lidze Mistrzów.

Karol Butryn, atakujący Aluronu CMC Warty Zawiercie, w meczu z Innsbruckiem otrzymał wolne, a zastąpił go Amerykanin Kyle Ensing. Zapewne ten manewr trener Michał Winiarski będzie powtarzał w kolejnych meczach Ligi Mistrzów. Taki był zamysł, gdy podpisywano kontrakt z Amerykaninem. To był dobry pomysł, bo Butryn w meczu z ZAKSĄ tryskał energią i atakował z całą mocą. Na 30 ataków skończył 17 (56% skuteczności), popełnił trzy błędy i dwa razy został zablokowany. Wszystko działo się pod okiem trenera reprezentacji Nikoli Grbicia, który pilnie obserwował spotkanie i prowadził notatki. Występ atakującego Aluronu CMC zapewne został odnotowany.

- Nie mam pojęcia, czy tak było, ale trenera zobaczyłem dopiero pod koniec spotkania – wyjawił mediom klubowym atakujący gospodarzy. - Nie mnie oceniać moją grę. Wszyscy staraliśmy się zaprezentować jak najlepiej, by zdobyć komplet punktów. Musieliśmy solidnie się napracować, by go zdobyć. Rywale wygrali trzeciego seta, a w kolejnym też ostro walczyli. Ale wróciła nasza dobra zagrywka i ona zadecydowała o naszej wygranej.

Bartosz Kurek, kapitan ZAKSY, początkowo wraz z Kajetanem Kubickim wchodził na podwójną zmianę. Jednak od trzeciego seta grał już od początku i kilkoma silnymi atakami wysłał sygnał, że wraca do optymalnej formy. Nieco wcześniej, bo w drugiej odsłonie, przy stanie 11:14, pojawił Jakub Szymański, który zastąpił kiepsko spisującego się Igora Grobelnego. Te roszady sprawiły, że ekipa z Kędzierzyna-Koźla stawiała silny opór gospodarzom.

W 1. secie gospodarze prowadzili, ale dopiero w końcowych fragmentach mocno przycisnęli rywali i pewnie wygrali. W kolejnej odsłonie ich przewaga była zdecydowanie większa, ale goście na jej finiszu nieco odrobili straty. W trzeciej partii role się odwróciły - Kurek i jego koledzy gromadzili punkty i cały czas prowadzili. Przy stanie 9:14 trener Winiarski zmienił Bartosza Kwolka, którego miejsce zajął Patryk Łaba. Ten pierwszy nieco odpoczął, a potem solidnie punktował i został MVP meczu.

Goście po wygraniu seta w kolejnym też postawili trudne warunki i do samego końca walczyli, by doprowadzić do tie-breaka. Po ataku Kurka gospodarze prowadzili tylko 22:21, ale w końcowych fragmentach wytrzymali presję i po bloku Kwolka zakończyli mecz w czterech odsłonach. To była twarda walka, zwiastująca, że ZAKSA będzie coraz silniejsza oraz groźniejsza dla faworytów. To tylko kwestia czasu. 

(sow)

◾  Aluron CMC Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:20, 25:22, 20:25, 25:22)

ZAWIERCIE: Tavares (1), Kwolek (17), Gładyr (7), Butryn (20), Russell (15), Boniek (10), Perry (libero) oraz Łaba, Gregorowicz, Markiewicz. Trener Michał WINIARSKI.

KĘDZIERZYN-K.: Janusz (1), Grobelny (2), Poręba (6), Rećko (7), Szymura (12), Urbanowicz (13), Nowowsiak (libero) oraz Kubicki, Kurek (8), Szymański (12). Trener Andrea GIANI.

Sędziowali: Jarosław Makowski i Maciej Maciejewski (obaj Szczecin). Widzów 1500.

Przebieg meczu

I: 9:10, 15:13, 20:17, 25:20.

II: 10;6, 15:11, 20:14, 25:22.

III: 7:10, 12:15, 17:20, 20:25.

IV: 8:10, 14:15, 20:19, 25:22.

Bohater – Bartosz KWOLEK.