Bez paniki

Paul Maurice, trener Florydy, zachowuje spokój, bo do końca pierwszej części sezonu pozostało sporo czasu.

Aaron Ekbald cieszył się z drugiego gola w sezonie, który zadecydował o wygranej Panter. Fot. NHL.com

NHL

Obrońcy Pucharu Stanleya, Florida Panthers, ciągle grają w „kratkę” i z trzech ostatnich meczów przegrali dwa. W końcu przerwali tę serię i na własnym lodzie wygrali z Washington Capitals 5:3 (2:2, 0:0, 3:1), jednak wcale łatwo nie było. - Tylko bez paniki, bo przecież raz wygrywamy, raz przegrywamy, a do końca sezonu regularnego jeszcze sporo czasu – mówił trener zwycięzców, Paul Maurice. Trudno z tymi słowami się nie zgodzić, ale warto zwrócić uwagę, że stawka w Konferencji Wschodniej jest wyrównana. Pantery z 44 pkt zajmują 8. miejsce, gwarantowane grą w play offie, natomiast Stołeczni są tuż przed nimi z 46 „oczkami”. Prowadzi Carolina z 51 pkt, ale liga nie przekroczyła jeszcze półmetka tej części sezonu.

Największe powody do zadowolenia w drużynie zwycięzców miał Aaron Ekbald, który w 54 min zdobył swojego drugiego gola w sezonie. 29-letni kanadyjski obrońca pierwsze trafienie zaliczył w październiku, a potem 34 mecze milczał. To był kluczowy moment tej potyczki, gdy gospodarze złamali opór rywali.

Nim to jednak nastąpiło, trwała uporczywa walka w pierwszej odsłonie. Siergieja Bobrowskiego (22 obrony) dwa razy pokonał Tom Wilson (4 i 20 min, w przewadze), a potem jeszcze asystował przy trafieniu Dylana Strome'a (44). Skrzydłowy 2. formacji Stołecznych w punktacji kanadyjskiej zgromadził 37 pkt (19 goli+18 asyst) i jest liderem swojej drużyny.

Liderzy Panter solidnie zapracowali na komplet punktów. Sam Reinhart również dwa razy znalazł się na liście strzelców (13, w przewadze i 60, do pustej) i miał współudział przy bramce wspomnianego Ekbalda. Ponadto Logana Thompsona pokonali Anton Lundell (4) oraz Brad Marchand (47). Ten ostatni jest najlepiej punktującym w drużynie Panter i ma 44 pkt (22+22), zaś Reinahart ustępuje mu jedynie o dwa „oczka” 42 (21+21).

A hokeiści Colorado Avalanche, liderzy Konferencji Zachodniej i całej tabeli, są konsekwentni w działaniu i mają już 65 pkt w 38 spotkaniach (29 zwycięstw). Tym razem po raz ósmy z rzędu pokonali Los Angeles Kings 5:2 (1:0, 2:1, 2:1).

Florida – Washington 5:3, Colorado – Los Angeles 5:2, Vegas – Minnesota 5:2, Utah – Nashville 3:4, Anaheim – San Jose 4:5, Carolina - NY Rangers 3:2 i Calgary – Boston 2:1 oba po dogrywkach, Seattle – Vancouver 2:3 po karnych, Ottawa – Columbus 1:4, Winnipeg – Edmonton 1:3. 

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się