BBTS wciąż w grze
I LIGA MĘŻCZYZN
Kluczowy dla losów spotkania okazał się trzeci set. Torunianie wygrywali już 11:7 i wydawało się, że zmierzają do zwycięstwa. BBTS jednak się nie poddał i przejął inicjatywę. Kapitalnie grał Szymon Romać, który skończył większość ataków. Gospodarze przy 18:18 zdobyli pięć kolejnych punktów i nie wypuścili szansy z rąk. Czwarty set okazał się formalnością.
Decydujący, trzeci mecz w niedzielę w Toruniu.
(mic)
Półfinał (do 2 zwycięstw)
◼ BBTS Bielsko-Biała – CUK Anioły Toruń 3:1 (25:22, 16:25, 25:22, 25:21). Stan rywalizacji 1-1.
BIELSKO-BIAŁA: Thelle (6), Tokajuk (10), B. Zawalski (4), Romać (26), Dębski (7), Siek (7), Biniek (libero) oraz Chmielewski (libero), Bućko, M. Zawalski (4), Lamanec (3), Polok, Matula. Trener Adrian HUNEK.
TORUŃ: Podleśny (2), Surgut (10), Brzóstowicz (12), Paolinetti (20), Krysiak (13), Jankowski (11), Podborączyński (libero) oraz Sternik, Tyniecki, Kosian, Chmielewski, Skadorwa. Trener Marcin KRYŚ.
Bohater – Szymon ROMAĆ.
