Bardzo pracowity rok

W połowie 2023 roku niewielu znało Lamine’a Yamala. Pod koniec 2024 roku już cały futbolowy świat wie, kim jest skrzydłowy Barcelony.

Lamine Yamal w minionym roku był nieodłączną częścią Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. Fot. Bagu Blanco/PRESSINPHOTO/SIPA USA/PressFocus

HISZPANIA

Gwiazdor Barcelony, 17-letni Lamine Yamal odczuwa trudy mijającego roku. Zawodnik, który zaczął błyszczeć na początku minionego sezonu pod okiem Xaviego Hernandeza, był nieodłączną częścią pierwszego składu „Blaugrany”. Fantastycznie spisywał się w lidze, co skutkowało tym, że otrzymał powołanie na mistrzostwa Europy, gdzie zagrał w każdym spotkaniu od fazy grupowej aż do finału, w których „La Furia Roja” zwyciężyła. Yamal grał bez przerwy, co – jak można się było spodziewać – przyniosło pierwsze problemy zdrowotne. Już w listopadzie zawodnik musiał pauzować z powodu urazu stawu skokowego. Ominęło go zgrupowanie reprezentacji, dwa mecze w Primera Division oraz starcie z Brestem w Lidze Mistrzów. Bez niego Barcelona straciła punkty w obu ligowych spotkaniach (0:1 z Realem Sociedad oraz 2:2 z Celtą Vigo). To tylko pokazało, jak ważnym jest zawodnikiem dla ekipy Hansiego Flicka. Problemy zdrowotne jednak wróciły i po miesiącu znów musi odpocząć od gry w piłkę, znów z powodu kontuzji kostki. Tym razem przerwa może potrwać trzy lub nawet cztery tygodnie i nie wiadomo, czy zawodnik będzie mógł wziąć udział w Superpucharze Hiszpanii („Duma Katalonii” pierwszy mecz w turnieju rozegra 8 stycznia z Athletikiem Bilbao).

Czeka na przełamanie

Pewne jest natomiast, że Yamal nie zagra w najbliższy weekend przeciwko Atletico. Madrytczycy są tuż za plecami Barcelony w tabeli. Zrównali się punktami z liderującymi Katalończykami i w sobotę staną przed szansą na znalezienie się na szczycie. Wystarczy „tylko” wygrać. Pomocnik „Los Colchoneros” Koke w rozmowie z madryckim dziennikiem „As” tak wypowiedział się na temat absencji 17-latka. – To zawodnik, który robi ogromną różnicę w Barcelonie. Szkoda, że go zabraknie, bo zawsze chcemy mierzyć się z najlepszymi. Jest to jednak dla nas korzyść, bo jeśli przeciwnik traci jednego z najlepszych piłkarzy, to w teorii musimy na tym skorzystać – stwierdził kapitan Atletico, który czuje szczególną motywację. – Jeszcze nigdy nie wygrałem z Barceloną na wyjeździe i… czemu ma się to nie wydarzyć w sobotę? Trzeba przerwać złą serię! – przekazał 70-krotny reprezentant Hiszpanii, wychowanek Atletico.

61 meczów!

W czwartek Barcelona zorganizowała świąteczną kolację dla swoich sportowców. Oprócz piłkarzy na wydarzeniu pojawiły się m.in. piłkarki, w tym Ewa Pajor. Jak podają hiszpańskie media, prezydent klubu Joan Laporta nie żałował słów pochwał w stronę Hansiego Flicka. Miał przekazać, że dzięki jego pracy cała społeczność Barcelony odzyskała radość, a zespół znów jest zdolny do walki o każde trofeum. Zanim jednak drużyna będzie walczyć o puchary, musi odzyskać Yamala i wrócić do formy sprzed jego pierwszej w tym sezonie kontuzji. W ostatnich sześciu ligowych spotkaniach „Blaugrana” wygrała tylko raz, z Mallorcą 5:1. Yamal rozegrał wtedy genialne spotkanie. Zaliczył dwie asysty, a jedna z nich zrobiła wrażenie na całym piłkarskim świecie. Zewnętrzną częścią stopy podał do Raphinhii tak, że Brazylijczyk musiał tylko dołożyć nogę do piłki. Yamal to piłkarz, który samodzielnie potrafi wygrać mecz. I choć jest dopiero nastolatkiem, Barcelona bez niego jest zupełnie inną, gorszą drużyną. Z drugiej strony odpoczynek tak młodemu piłkarzowi z pewnością dobrze zrobi. Za nim bardzo trudne 12 miesięcy, w trakcie których zagrał 61 oficjalnych meczów we wszystkich rozgrywkach, wliczając także spotkania reprezentacyjne. 

I pomyśleć, że na początku poprzedniego sezonu nikt Yamala nie znał!

Kacper Janoszka

◼  Mecz Girona - Valladolid zakończył się po zamknięciu wydania.