Awans na wyciągnięcie ręki

Dwa zwycięskie sety dzielą Rzeszowianki od ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Dzisiaj w europejskich rozgrywkach wystąpią także siatkarki czterech innych polskich klubów.

Rzeszowianki w Schwerinie natrafiły na twardy opór rywalek. Fot. CEV

EUROPEJSKIE PUCHARY

W Lidze Mistrzyń przed ostatnią kolejką fazy grupowej tylko dwa zespoły, A. Carraro Prosseco DOC Conegliano oraz Fenerbahce Medicana Stambuł, są pewne awansu do 1/4 finału. Trzech kolejnych ćwierćfinalistów wyłonią środowe spotkania, a stawkę uzupełnią zwycięzcy trzech meczów barażowych.

Arcyważny mecz czeka DevelopRes Rzeszów. Mistrzynie Polski podejmują SSC Palmberg Schwerin. W Niemczech wygrały 3:2, po pięciu kolejkach mają dwa punkty przewagi nad rywalkami i jeśli wygrają dwa sety, to nic nie odbierze im 1. pozycji. Porażka 1:3 lub 0:3 sprawi, że Rzeszowianki o prawo gry w najlepszej ósemce będą musiały rywalizować w barażach. – Jest presja, ale nie myślimy w ten sposób, że mamy wygrać tylko dwa sety. Myślimy o jak najlepszym występie i zwycięstwie 3:0 – przyznała Magda Kubas,libero DevelopResu. – Najważniejsze, że możemy wygrać grupę i wszystko jest w naszych rękach. Gorzej byłoby, gdyby to zależało od innych wyników. Doszedłby bowiem dodatkowy stres – dodała przyjmująca Marrit Jasper.

PGE Budowlani Łódź są już niemal pewne 3. lokaty w grupie B, a to pozwoli im na kontynuację udziału w europejskich rozgrywkach. Drużyny z trzecich miejsc LM zagrają bowiem w ćwierćfinale Pucharu CEV. Łodzianki fazę grupową zakończą wyjazdowym meczem z zespołem Agnieszki Korneluk, Fenerbahce Medicana.

Druga z łódzkich drużyn, ŁKS Commerecon, uda się do Conegliano, gdzie zmierzy się z broniącą trofeum ekipą A. Carraro Prosecco DOC. Łodzianki w pięciu dotychczasowych spotkaniach nie zdobyły punktu i trudno się spodziewać, by na boisku jednego z głównych faworytów sprawiały niespodziankę. W Łodzi drużyna rozgrywającej Joanny Wołosz pewnie wygrała 3:0. – Chcemy pokazać jak najlepszą siatkówkę i wyciągnąć z tego spotkania jak najwięcej, co może się przydać w Tauron Lidze, bo ona jest naszym priorytetem. Oczywiście, do każdego meczu Ligi Mistrzyń podchodziłyśmy z pełną koncentracją i próbowałyśmy wygrać tyle, ile się da, lecz niestety nie zawsze to wychodziło. Mam nadzieję, że potraktujemy to spotkanie jako dobrą lekcję i solidne przygotowanie do meczu ligowego w Bydgoszczy – oceniła Angelika Gajer, rozgrywająca łódzkiej ekipy.

W Pucharze CEV rozegrane zostaną rewanżowe mecze fazy play off. Przed naszymi reprezentantami arcytrudne zadania. BKS Bostik Bielsko-Biała gra we Włoszech z Reale Mutua Fenera Chieri ’76, z którym przed tygodniem przegrał 0:3. Do tego będzie musiał sobie radzić bez podstawowej rozgrywającej Wiktorii Szewczyk. 19-latka w ostatnim spotkaniu ligowym z Metalkasem Pałac Bydgoszcz skręciła staw skokowy.

A kolei Moya Radomka rywalizuje z rumuńskim CSO Voluntari. We własnej hali przegrała 2:3 i trudno przypuszczać, by na wyjeździe dorobiła straty. Zwycięzcy awansują do ćwierćfinału, w którym zmierzą się z zespołami z Ligi Mistrzyń.

(mic)

Mecze polskich drużyn

Środa, 4 lutego
Liga Mistrzyń
◾ STAMBUŁ, 17.00: Fenerbahce Medicana – PGE Budowlani Łódź (grupa B)
RZESZÓW, 18.00: DevelopRes – SSC Palmberg Schwerin (grupa E)
TREVISO, 20.30: A. Carraro Prosecco Doc Conegliano – ŁKS Commercecon Łódź (grupa D)
Puchar CEV (faza play off)
TURYN, 20.00: Reale Mutua Fenera Chieri ’76 – BKS Bostik Bielsko-Biała
BUKARESZT, 18.00: CSO Voluntari 2005 – Moya Radomka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się