Avia się zabawia!
Świdniczanie stwierdzili, że jedna pucharowa przygoda to za mało – i wzięli się za eliminowanie ekstraklasowych bogaczy!
Bartosz Falbierski (z prawej) celebrujący dobicie Wieczystej. Fot. Ireneusz Wnuk / Press Focus
Podlubelski Świdnik do tej pory kojarzył się przede wszystkim z przemysłem lotniczym, lotniskiem i występującą tam także kolonią susłów perełkowanych (jeśli nie, to już tak). Teraz jednak może stać się pełnoprawnym miastem pucharowym – lecz nie w kontekście europejskim, tylko krajowym.
Wyciągają wnioski
Dwa lata temu, gdy Avia wróciła do centralnego Pucharu Polski jako trzecioligowiec, zaczęła od wyeliminowania w karnych drugoligowej Polonii Bytom. Potem dała się pokonać Ruchowi Chorzów, ale nie przyszło to Niebieskim łatwo. Termin „wyciągnąć wnioski” sprawdził się u Świdniczan idealnie, bo rok później już Chorzowian wyeliminowali, potem poradzili sobie z Flotą Świnoujście i... znowu z Polonią Bytom, wówczas już pierwszoligową. Dopiero w ćwierćfinale lepszy od Avii okazał się Raków Częstochowa, prowadzony – co ciekawe – przez Łukasza Tomczyka, który wcześniej przecież przegrywał na Lubelszczyźnie z Polonią! Świdnik był jednak wniebowzięty grą swojej drużyny, która teraz – już jako drugoligowiec – dostała w losowaniu kolejnego ekstraklasowicza. Z Wieczystą miało być ciężko...
Piętą do siatki
Zaczęło się od otwartej wymiany ciosów, ale skuteczniej walnęła Avia! 34-letni rodzony Świdniczanin – choć w klubie od ledwie półtora roku – Michał Zuber piętą wbił piłkę do krakowskiej siatki! Beniaminek ekstraklasy – w rezerwowym, ale wciąż kapitalnym personalnie składzie – rzucił się do ataków i kilkukrotnie był blisko wyrównania. Jednakże... to Avia była bliżej podwyższenia, gdy po strzale Andrija Remeniuka futbolówka odbiła się od słupka i frywolnie potoczyła się po linii bramkowej. Wieczysta jednak zrobiła swoje, gdy tuż przed przerwą trafił Efthymis Koulouris. Tuż po niej Grek ostemplował poprzeczkę i wydawało się, że to początek końca Avii, ale... nic bardziej mylnego!
Prawdziwa zmora
Krakowianie mieli kilka dogodnych sytuacji, lecz albo byli nieskuteczni, albo ofiarnie interweniowali gospodarze – czy to 19-letni bramkarz Łukasz Jakubowski, czy pomagający mu koledzy. Remeniuk z kolei poprawił się i w 64 minucie dał Avii prowadzenie! Wieczysta dalej bezskutecznie atakowała, Świdniczanie zaś szukali okazji do kontry – i z takowej skorzystali w 85 minucie, gdy 20-letni rezerwowy Bartosz Falbierski ustalił wynik, eliminując bogaczy! Puchar Polski jest prawdziwą zmorą Krakowian, którzy na szczeblu centralnym zaczęli w nim grać w 2021 roku... i wygrali tylko jeden mecz!
Piotr Tubacki
◼ Avia Świdnik – Wieczysta Kraków 3:1 (1:1)
1:0 – Zuber, 14 min, 1:1 – Koulouris, 40 min, 2:1 – Remeniuk, 64 min, 3:1 – Falbierski, 85 min
AVIA: Jakubowski – Zbozień (78. Kumorek), Kursa, Orzechowski – Assuncao (84. Niepsuj), Kamiński, Uliczny (58. Jodłowski), Pigiel – Aftyka (58. Falbierski), Zuber (78. Łącki), Remeniuk. Trener Wojciech SZACOŃ.
WIECZYSTA: Mikułko – Dankowski (61. Fila), Dermanović, Dujmović, Vojtko (71. Pestka) – Christensen, Piazon, Lederman (71. Villar) – Pusić (61. Lungoyi), Koulouris (77. Białek), Semedo. Trener Żeljko KOPIĆ.
Sędziował Piotr Rzucidło (Warszawa). Widzów 1020. Żółte kartki: Uliczny, Łącki – Dujmović, Fila.
