Auf wiedersehen od Paragwaju!

Niemcy prosili się o problemy i je dostali – faworyci przegrali w rzutach karnych i już teraz pojechali do domu!

Florian Wirtz w walce z Juanem Jose Caceresem (z lewej). Fot. PAP/EPA

Na stadionie w Foxborough zapachniało wielką niespodzianką już w pierwszych minutach, kiedy na bramkę Manuela Neuera uderzał Junior Alonso, ale skończyło się tylko na strachu naszych zachodnich sąsiadów. Przez długi czas był to jedyny celny strzał w spotkaniu, które rozgrywano w temperaturze prawie 100 stopni Fahrenheita, jak się tutaj podaje – czyli ponad 30 st. Celsjusza.

W ekipie La Albirroja ponownie w składzie pojawił się Miguel Almiron, ukarany w drugim grupowym meczu z Turcją czerwoną kartką za zasłonięcie ust. Skrzydłowy grający na co dzień w MLS w Atlancie United, gdzie do niedawana grał z Rybniczaninem Bartoszem Sliszem, był motorem napędowym swojego zespołu. To właśnie on w końcówce pierwszej połowy rozprowadził akcję, która drużynie z Ameryki Południowej dała prowadzenie! Doświadczony Gabriel Avalos dobrze dośrodkował, a w polu karnym głową piłkę do siatki Neuera skierował 22-letnio Julio Enciso. Szał radości na trybunach, gdzie było sporo kibiców reprezentacji Paragwaju (przed meczem wygrali walkę na głośność z fanami z Niemiec – 100 decybeli do 90).

Zaraz po gwizdku kończącym pierwszą część trener Julian Nagelsmann i piłkarze reprezentacji Niemiec biegiem pognali do szatni odległości na obiekcie w Foxborough są bardzo duże a na drugą połowę Die Mannschaft wyszedł odmieniony i szybko wyrównał. Dośrodkował Florian Wirtz, a głową do siatki trafił Kai Havertz. Dla napastnika Arsenalu to już bramka nr 3 w amerykańskich mistrzostwach. Wirtz popisał się z kolei kolejna asystą, jest jak Toni Kroos w poprzedniej, mistrzowskiej dla nich dekadzie. Niemcy przejęli inicjatywę i atakowali, spychając rywala do głębokiej defensywy. Dużo dało też wejście na murawę Leona Goretzki.  

Po kolejnym świetnym dośrodkowaniu Wirtza na niecały kwadrans przed końcem Havertz powinien był głową trafić kolejny raz, ale znakomitą interwencją piłkę sparował Orlando Gill. Doszło do dogrywki. Niemcy mieli optyczną przewagę, ale niewiele z tego wynikało, bo piłkarze La Albirroja blokowali piłkę za piłką po kolejnych uderzeniach (prawie 10 takich sytuacji!). W 102 minucie po świetnym dośrodkowaniu z rożnego Nathaniela Browna głową trafił Jonathan Tah. Bramka nie została jednak uznana, bo po interwencji VAR-u okazało się, że wcześniej był faul na bramkarzu. Potrzebne były karne, a te lepiej egzekwowali Paragwajczycy. Niespodzianka stała się faktem!

Ich przeciwnikiem w walce o ćwierćfinał będzie wygrany meczu Francja  Szwecja. Zwycięskie ekipy zagrają w sobotę, w dzień amerykańskiego święta Dnia Niepodległości, które w tym roku za Oceanem łączy się z 250-leciem podmiotowości państwowej.   

Z Foxborough Michał Zichlarz

OCENA MECZU⭐

◼ Niemcy – Paragwaj (0:1, 1:1). W karnych 3:4

0:1 – Enciso, 42 min (głową), 1:1 – Havertz, 54 min (głową)

NIEMCY: Neuer – Kimmich, Ruediger (110. Thiaw), Tah, Brown – Sane (88. Woltemade), Nmecha (46. Goretzka), Pavlović (80. Anton), Wirtz (110. Amiri) – Undav (63. Musiala), Havertz. Trener Julian NAGELSMANN.

PARAGWAJ: Gill – Caceres (99. Ojeda), Gomez, Canale, Alonso (120+2. Balbuena) – Almiron (91. Velazquez), Cubas, Bobadilla (99. Sanabria), Galarza – Avalos (55. Caballero), Enciso (57. Mauricio). Trener  Gustavo ALFARO.

Sędziował Jalal Jayed (Maroko). Widzów 63945. Żółte kartki: Havertz, Musiala  Cubas, Galarza.

Piłkarz meczu – Florian WIRTZ.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się