Atletico = „Cholo” Simeone

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. W cieniu rywalizacji Barcy i Realu czai się Atletico, za którego sukcesami stoi oczywiście charyzmatyczny szkoleniowiec.

Właśnie za takie zachowania kibice kochają „Cholo” Simeone! Fot. Alter Photos/SIPA USA/PressFocus

Michał Zichlarz z Madrytu

Hiszpania żyje w tych dniach tylko jednym, tragedią na torach i zderzeniem pociągów szybkich prędkości. W wyniku kolejowej katastrofy w środę w miejscowości Urda w prowincji Toledo w środkowej części kraju potwierdzono śmierć 69 osób, setki zostały rannych. Bilans niestety rośnie…

Trudny czas

To już druga taka katastrofa w tym roku, bo na początku stycznia w zderzeniu pociągów szybkich prędkości, tyle że w prowincji Kordoba, w miejscowości Adamuz, zginęło 46 osób, a blisko 300 zostało rannych.

W Toledo byłem przed kilkoma dniami. Z żoną pojechaliśmy autobusem, co zajmuje z Madrytu około godzinę. Z samej stolicy Hiszpanii do Toledo, właśnie pociągiem szybkiej prędkości, można dojechać ekspresem w zaledwie 25-30 minut. To piękne miasto z imponującym Alkazarem, czyli twierdzą i niesamowitą katedrą, gdzie są obrazy takich mistrzów, jak El Greco, Goya, Tycjan. Do 1561 roku była to stolica kraju, zanim król Filip II nie przeniósł jej do Madrytu. W tamtejszym klubie piłkarskim CD Toledo w latach 90. występował Jerzy Podbrożny, a także obecny selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban. Grał tam też przez cztery lata znakomity obecnie szkoleniowiec Unai Emery. Wtedy drużyna występowała na drugim poziomie rozgrywkowym, teraz jest ledwie na piątym.

Jak Ferguson i Wenger

Przenosimy się 70 km na północ, do Madrytu, a konkretnie na Estadio Metropolitano, czy raczej teraz na oficjalnie noszący nazwę Estadio Riyadh Air Metropolitano, gdzie na co dzień od prawie dziesięciu lat rozgrywa swoje mecze Atletico. To klub będący w cieniu Realu, który mistrzem Hiszpanii był 36 razy, czy Barcelony, która w rozgrywkach ligowych triumfowała 29 razy.

Rojiblancos, czyli popularni Czerwono-biali, wygrywali ligę 11 razy i są na trzecim miejscu pod względem triumfów, przed swoim siostrzanym klubem Athletic Bilbao (8 triumfów). Może nawet nie tyle siostrzanym, co starszym kuzynem, bo madryckie Atletico baskijscy studenci zakładali na początku XX wieku, nawiązując do swojego Athletic. Oba kluby zaczynały grać w niebiesko-białych barwach. Te obecne – czerwono-białe - to w przypadku klubu z Bilbao rok 1910, a Madrytczyków 1911.

W Atletico wszystko kręci się wokół jednej osoby. Tą jest oczywiście Diego Simeone. W latach 1994-97 i 2003-05 piłkarz Colchoneros, a od 23 grudnia 2011 szkoleniowiec. Trudno uwierzyć, że przed świętami będzie już 15 lat na stanowisku trenera Atleti! Toż wielki Real w tym czasie miał… 11 szkoleniowców (licząc dwa razy Ancelottiego i teraz Mourinho)! Wielka Barca? Niewielu mniej, bo aż 10.

Atletico polega wciąż na jednym, na niesamowitym Diego „Cholo” Simeone, który dla Rojiblancos jest jak Alex Ferguson dla Manchesteru United czy Arsene Wenger dla Arsenalu. Nic dziwnego, że pytani o klub ludzie wskazują głównie na jego osobę. 

Odwaga, ambicja, poświęcenie

- Atletico to wielki klub, który jest kompletny w wielu aspektach, jeśli chodzi o to, jak funkcjonuje, jak prezentuje się na boisku i jak jest reprezentowany przez „Cholo” Simeone. Naszą siłą jest odwaga, pasja płynąca z serca. Tutaj wszystko funkcjonuje jak należy. Nie uważam, że jesteśmy w cieniu Realu. Mamy swoje wielkie postacie, z „Cholo” Simeone na czele. Cała nasza społeczność to coś szczególnego – mówi pracująca w Museo Atletico Arantxa. Kiedy trzy razy dopytuję o imię, wymieniam słynną Arantxę Sanchez-Vicario, jedną z najlepszych tenisistek na świecie pod koniec lat 80. i 90. I wszystko jest jasne.

Arantxa, pytana o osobę numer 1 w jej klubie, nie wymienia sprawującego honorową prezesurę od 2003 roku króla Hiszpanii Filipa VI czy znakomitych graczy, jak Juliana Alvareza, Koke, Lee Kang-ina czy Jana Oblaka, ale właśnie „Cholo” Simeone.

- Wszystko toczy się wokół niego, wokół jego odwagi, ambicji, poświęcenia. Wokół sposobu jego pracy, charakteru, także tego, jakim był piłkarzem, jak grał. Wielka postać – mówi dziewczyna z Museo Atletico.

Wielkie trenerskie nazwiska

Diego Simeone grał przez jeden sezon w Atletico z naszym Romanem Koseckim. Kiedy reprezentant Polski odszedł, to w sezonie 1995/96 drużyna z takimi zawodnikami w składzie, jak bramkarz Molina, Simeone, jego rodak Esnaider, kapitan Solozabal, Pantić, Czech Bejbl czy Kiko wywalczyła nie tylko mistrzostwo, ale też zdobyła Copa del Rey. Trenerem był Radomir Antić, a prezesem klubu charyzmatyczny i porywczy Jesus Gil, który trenerów zmieniał jak rękawiczki. W trakcie jego rządzenia Atleti przez 16 lat, od czerwca 1987 do maja 2003, zatrudnił… 35 szkoleniowców! W tym takie nazwiska, jak Cesar Luis Menotti, który wywalczył z Argentyną pierwsze mistrzostwo świata w 1978 roku, a także Francisco Maturana, Arrigo Sacchi, Claudio Ranieri czy Luis Aragones, wielka piłkarska i trenerska legenda Atletico i Hiszpanii. Jako trener wywalczył z reprezentacją mistrzostwo Europy w 2008 roku, jako napastnik z Czerwono-białymi trzy razy był mistrzem, a dwa razy zdobywał Copa del Rey – wszystko na przełomie lat 60. i 70.

Piłkarskie geny

„Cholo” Simeone? Też same sukcesy. Rocznik 1970. W reprezentacji Argentyny zagrał aż 106 razy. Był kapitanem Albiceleste podczas mundialu 1998, na tamtym turnieju słynną czerwoną kartkę właśnie za kopnięcie Simeone zobaczył David Beckham. Z Atletico triumfował jako zawodnik w lidze i w pucharze we wspomnianym 1996 roku, jednym z najbardziej pamiętnych w długiej historii Rojiblancos. Jako znakomity trener przebił swoje wyczyny na boisku. Ze „swoim” Atleti dwa razy wygrywał La Ligę w 2014 i pięć lat temu. Do tego jeden Copa del Rey, a także dwa finały Champions League w 2014 i 2016 roku. I za pierwszym i za drugim razem porażka z sąsiadem, Realem… W 2014 w Lizbonie po dogrywce 1:4, a potem w serii karnych na San Siro w Mediolanie, kiedy pomylił się Juanfran (porażka 3-5).

W piłkę grają jego synowie. 23-letni Giuliano to uznana postać światowego futbolu. Wicemistrz świata, prowadzony w Atletico przez ojca. Również grający z przodu, starszy Giovanni „El Cholito” występuje teraz w Torino (wcześniej River Plate, Fiorentina, Napoli). Średni syn Gianluca pracuje jako piłkarski menedżer.

W 2019 Diego ożenił się ponownie. Teraz jego partnerką jest modelka Carla Pereyra. Ma z nią dwie córki.

Dlaczego „Cholo”? Taki pseudonim nosił były reprezentant Argentyny w latach 50. i 60. Carmelo „Cholo” Simeone (zbieżność nazwisk). Cholo odnosiło się w XVIII-wiecznej hiszpańskiej Ameryce Południowej do ludzi, którzy w trzech czwartych mieli pochodzenie indiańskie, a w jednej czwartej hiszpańskie. Simeone świetnie odnajduje się w Madrycie, a kto wie czy w tym sezonie nie sięgnie ze swoją drużyną po kolejne mistrzostwo kraju!     

Wspólne zdjęcie z Diego Simeone? To możliwe na Estadio Metropolitano, koszt 15 euro. Fot. Atletico Madryt

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się