Armatki pójdą w ruch

W tym tygodniu mają ruszyć prace związane z zaśnieżaniem skoczni w Wiśle Malince przed indywidualnymi konkursami Pucharu Świata 7 i 8 grudnia.

Organizatorzy Pucharu Świata na skoczni im. Adama Małysza liczą, że uda się przeprowadzić zawody na białym puchu. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego PŚ Andrzej Wąsowicz zapewnił, że zostanie zrobione wszystko, aby impreza nie musiała się odbyć w formie hybrydowej (zjazd zawodników po torach lodowych, ale lądowanie na igelicie). Najpierw mają zostać rozłożone odpowiednie siatki podtrzymujące śnieg, a następnie – o ile będą odpowiednie warunki atmosferyczne – zostaną uruchomione armatki produkujące „biały puch”. - Mam nadzieję, że będziemy mogli je uruchomić w czwartek - zaznaczył Wąsowicz.

Prognozy pogody dla Wisły są korzystne. W czwartek w ciągu dnia temperatura ma wynosić 0 stopni Celsjusza.

Ogłoszono już, że zarówno na sobotnie, jak i niedzielne zawody maksymalnie zostanie sprzedanych 6,5 tys. biletów.

Kwalifikacje do pierwszego z dwóch wiślańskich konkursów odbędą się w Mikołajki, 6 grudnia. Dlatego na zakończeniu piątkowych zmagań na skoczni, na Placu Hoffa ma się odbyć tradycyjne wręczenie numerów startowych, tym razem „z licznymi niespodziankami dla najmłodszych i ich bliskich”. Jak poinformowano też na oficjalnej stronie internetowej imprezy, w tym samym miejscu w trakcie „pucharowego” weekendu działać będzie tzw. Akademia Lotnika. Dla dzieci biorących udział w evencie przygotowano gadżety.

W minionym sezonie zawody PŚ w Wiśle rozpoczęły PolSKI Turniej, do którego zaliczane były też późniejsze konkursy w Szczyrku i Zakopanem. W obecnym nie zostanie przeprowadzona taka rywalizacja, zaś zawody PŚ w Polsce odbędą się tylko na obiekcie im. Adama Małysza i Wielkiej Krokwi w Zakopanem.

Nadchodzący cykl PŚ otworzą zawody na skoczni olimpijskiej w norweskim Lillehammer w dniach 22-24 listopada.