Abdukodir Chusanow
GWIAZDA
Fot. Imago / Press Focus
Wszystko jest u tego 21-latka niezwykłe, począwszy od... daty urodzin (29 lutego, więc – mówiąc przekornie – świętuje co cztery lata). Piłkarskie geny miał niezłe, jest synem Chikmata Koszimowa, byłego reprezentanta Uzbekistanu, zdobywcy mistrzostwa i pucharu tego kraju. Już dziś jednak przerósł ojca, grającego wyłącznie w rodzimych klubach, i umiejętnościami, i drogą na szczyty.
Ona też jest niezwykła. Ze stołecznego Bunyodkoru Taszkent młody stoper w marcu 2022 trafił do... Energetika Mińsk. Wszedł „z buta” do nowej ekipy, a trampoliną na Zachód okazały się dla niego mistrzostwa świata U-20, rozgrywane w Argentynie w maju 2023. Uzbekowie awansowali tam do 1/8 finału, a Chusanow zagrał we wszystkich czterech meczach. Na tyle dobrze zagrał, że jego agent rozesłał oferty pozyskania go po całej Europie. Ta trafiła również do wielu polskich klubów, ale ochoty na negocjowanie z Białorusinami – stroną napaści na Ukrainę – wówczas u nas, co zrozumiałe, nie było. Interes życia zrobił za to Racing Lens: kupił go za 400 tys. euro, by po półtora roku sprzedać do Manchesteru City ze... stukrotnym przebiciem! Tak, Anglicy wyłożyli zań 40 mln euro!
Atrament pod umową transferową jeszcze nie zdążył wyschnąć, a Pep Guardiola już pchnął Uzbeka na murawę w ligowym meczu z Chelsea! I gdzie tu te wszystkie bajki opowiadane na polskim gruncie o konieczności dłuższej aklimatyzacji w nowym klubie?! Drugą część wiosny miał słabszą, grał mniej (lub wcale), ale na początku obecnego sezonu znów dostał szansę. Pokonał go dopiero wrześniowy uraz stawu skokowego; po rekonwalescencji dość ostrożnie wpuszczany jest na boisko. W kadrze zagrał jednak po 90 minut w dwóch listopadowych meczach (2:0 z Egiptem, 0:0 k. 4:3 z Iranem), wrócił też do Ligi Mistrzów w barwach Obywateli (0:2 z Bayerem Leverkusen).
