A kto jest na pomniku?
Tuż koło stadionu stoi statua. Pelego? Nie zgadliście!
Kibic, który zna legendę Santosu, nie miałby wątpliwości: kto mógłby przebić Pelego? Tutaj jednak pamiętają również o innych gwiazdach. Przykładem jest Zito - postać w Polsce generalnie mało kojarzona, a przecież ten pomocnik dwukrotnie zdobywał mistrzostwo świata - w 1958 i 1962 roku... Zito to ksywka, naprawdę nazywał się Jose Ely Miranda. Przylgnęła do niego, gdy pomagał ojcu w sklepie. Starszy od Pelego o 8 lat, całą karierę klubową poświęcił właściwie Santosowi. Grał w nim przez 15 lat (1952-67), licznik zatrzymał się na 733 meczach! Zdobył z nim dziewięć mistrzostw stanu Sao Paulo, dwa razy triumfował w Copa Libertadores. Na mundialu był ogółem cztery razy, jeszcze w Szwajcarii i Anglii. Kierował drużyną, miał zdolności przywódcze. Nie znosił przegrywać - jak zdradzali jego przyjaciele - nawet gdy grał w bierki na prywatnych imprezach. Zwycięstwo nie było jego jedynym celem. On chciał nie tylko wygrywać, ale wygrywać z rozmachem, z dużą przewagą, jako kapitan nie tolerował żadnych żartów w czasie gry. Każdy musiał być skupiony i myśleć o zwycięstwie. Potrafił również zbesztać Pelego, gdy ten się popisywał. - Dość tych bzdur, kolego. Gramy na poważnie! Nie obchodzi mnie, ile wygrywamy - krzyczał. To jedna z fundamentalnych postaci dla brazylijskiej piłki nożnej.
Po latach Zito, już jako działacz, był jednym z tych, którzy sprowadzali do Santosu młodego Neymara. Zmarł w 2015 roku na udar mózgu. Miał 82 lata.
(pacz)
