8. RUCH CHORZÓW
NA PLUS
◼ Nieprzyjemny spacer po parku
Zespoły, które przyjeżdżały do Chorzowa, nie miały lekko. Po zakończeniu jesieni Ruch jest najlepiej punktującą drużyną na swoim terenie obok Wisły Kraków (która zagrała jedno spotkanie mniej). Niebiescy wygrali 7 spotkań, 1 zremisowali i 2 przegrali – w debiucie trenera Fornalika z Pogonią Siedlce i z ostatnim w tamtej chwili Zniczem. Trzeba uważać na Mazowszan... Akurat oni najwyraźniej dobrze czują się w Parku Śląskim. Na wiosnę Niebiescy będą mieli kolejną okazję, by przełamać się przed większą publiką w Kotle Czarownic. Do tej pory, gdy frekwencja dopisywała, nie wygrywali, a przecież w połowie kwietnia dojdzie do kolejnego domowego meczu z Wisłą Kraków! Czy znowu będzie 50-tysięcy kibiców?
NA MINUS
◼ Nie ławka, a krzesło
Oglądając się za siebie, trener Fornalik nie mógł być zadowolony. Przez zdecydowaną większość rundy dysponował wąskim wachlarzem możliwości kadrowych. Lista kontuzjowanych czy rekonwalescentów nie kończyła się, wskutek czego po ustaleniu wyjściowej jedenastki doświadczony szkoleniowiec... miał wielki problem. Zmian dokonywał bardzo późno, bo ci, których miał do wyboru, nie gwarantowali odpowiedniej jakości. Rzadko kiedy wykonywał ich komplet. Ratować się musiał juniorami czy piłkarzami, którzy w normalnych okolicznościach mieliby problem, aby w ogóle usiąść na ławce rezerwowych. W tym kontekście gigantycznym fiaskiem okazał się Maciej Żurawski, mający ponad 100 spotkań w ekstraklasie, na którego transfer naciskał jeszcze trener Dawid Szulczek. Tymczasem obecnie wyżej w hierarchii są od niego... debiutanci.
STRZELCY (29):
8 – Szwedzik5 – Ceglarz
4 – Kolar
2 – Karasiński, Nagamatsu, Szwoch, Ventura
1 – Leśniak-Paduch, Mezghrani
samobójcze – Błachewicz (GKS), Jach (Znicz)
