36 lat czekania…
W niedzielę kibice będą świadkami długo wyczekiwanego wydarzenia, czyli derbów stolicy Francji.
Ilan Kebbal jest najgroźniejszym zawodnikiem Paris FC, ale w meczu nie zagra, ponieważ jest na Pucharze Narodów Afryki. Fot. SIPA/PressFocus
Rywalizacja Paris Saint-Germain z Paris FC zapowiada się jako starcie giganta z kopciuszkiem. Zespół, którego trenerem jest Stephane Gilli, to beniaminek Ligue 1. Klub, którego właścicielami są m.in. rodzina Arnault oraz koncern Red Bull, wzmocnił kadrę, ale wplątany jest w walkę o utrzymanie i nad strefą spadkową ma tylko 5 punktów przewagi. Teoretycznie zatem triumfatorzy Ligi Mistrzów nie powinni mieć problemów ze zwycięstwem. Paryżanie mają dużą motywację, ponieważ stracili fotel lidera na rzecz Lens. Podopieczni Luisa Enrique mają w tym sezonie wahania formy i po meczu, w którym pewnie wygrali, potrafią rozegrać spotkanie i męczyć się z teoretycznie łatwiejszym przeciwnikiem. Derbowe starcie będzie także próbą generalną przed walką o kolejne trofeum, ponieważ 8 stycznia PSG z Olympique Marsylia o Superpuchar Francji.
Derby w stolicy Francji odbędą się po raz pierwszy od 36 lat (ostatni oficjalny mecz w 1990 r.) i są prawdopodobnie najbliższymi derbami na świecie, jeśli chodzi o odległość między stadionami! Paris FC w Ligue 2 rozgrywał swoje mecze na Stade Sebastien Charlety, ale musiał się przenieść, ponieważ obiekt nie spełniał wymogów najwyższej klasy rozgrywkowej. Wybór padł na Stade Jean-Bouin, gdzie swoje mecze rozgrywa także… zespół rugby, Stade Francais. „Nowy” stadion Paris FC dzieli dosłownie szerokość ulicy od Parc des Princes, obiektu PSG.
Chociaż to rywale z tego samego miasta, nie ma między nimi złej krwi. Nie wynika to tylko z tego, że Paris nie jest aktualnie konkurencją dla swojego zamożniejszego przeciwnika, ale także z podejścia właścicieli klubu. - Nigdy nie usłyszysz ode mnie nic negatywnego na temat PSG – powiedział wprost Antoine Arnault.
Warto dodać, że w barwach Paris FC występowali polscy piłkarze, jednak nie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pierwszym był Zbigniew Gut (1980-81) złoty medalista igrzysk olimpijskich w Monachium (1972). Przez sezon (1981/82) grał tam Stefan Białas, były piłkarz m.in. Legii Warszawa, a ostatnim Polakiem we francuskim klubie był Henryk Maculewicz (1981-84), uczestnik MŚ w Argentynie (1978) i były zawodnik Wisły Kraków.
Miłosz Cebo
Sobota: Monaco – Lyon (17.00), Nicea – Strasbourg (19.00), Lille – Rennes (21.05); niedziela: Marsylia – Nantes (15.00), Brest – Auxerre, Le Havre – Angers, Lorient – Metz (wszystkie 17.15), PSG – Paris (20.45);spotkanie Toulouse – Lens zakończyło się po zamknięciu wydania.
|
1. Lens |
16 |
37 |
28:13 |
|
2. PSG |
16 |
36 |
35:14 |
|
3. Marsylia |
16 |
32 |
36:15 |
|
4. Lille |
16 |
32 |
33:20 |
|
5. Lyon |
16 |
27 |
22:16 |
|
6. Rennes |
16 |
27 |
27:24 |
|
7. Strasbourg |
16 |
23 |
25:20 |
|
8. Toulouse |
16 |
23 |
24:19 |
|
9. Monaco |
16 |
23 |
26:27 |
|
10. Angers |
16 |
22 |
17:18 |
|
11. Brest |
16 |
19 |
21:27 |
|
12. Lorient |
16 |
18 |
19:28 |
|
13. Nicea |
16 |
17 |
19:29 |
|
14. Paris |
16 |
16 |
21:29 |
|
15. Le Havre |
16 |
15 |
13:22 |
|
16. Auxerre |
16 |
12 |
14:25 |
|
17. Nantes |
16 |
11 |
14:28 |
|
18. Metz |
16 |
11 |
17:37 |
1-3 – LM, 4 – el. do LM, 5 – LE, 6 – el. do LKE, 16 – baraż, 17-18 – spadek
STRZELCY10 – Greenwood (Marsylia)
9 – Panichelli (Strasbourg), Lepaul (Rennes)
7 – Edouard (Lens)
