280_13 Po raz kolejny bez polskich drużyn

Po raz kolejny bez polskich drużyn


KLUBOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA

Sir Safety Perugia z Wilfredo Leonem i Kamilem Semeniukiem w składzie staje przed szansą na zdobycie drugi raz z rzędu tytułu najlepszej drużyny świata. W Bengaluru w Indiach ruszają dzisiaj Klubowe Mistrzostwa Świata. Po raz kolejny w zawodach zabraknie polskich zespołów choć Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle to zwycięzca, a Jastrzębski Węgiel finalista Ligi Mistrzów. Oba otrzymały zaproszenie do udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata, ale zrezygnowały z niego, tłumacząc decyzję napiętym terminarzem, długą podróżą oraz troską o zdrowie zawodników.

Ostatecznie w zawodach wezmą udział obrońca trofeum Sir Safety Perugia, które zajęło miejsce ZAKSY, półfinalista ostatniej edycji LM turecki Halkbank Ankara, klubowy mistrz i wicemistrz Ameryki Południowej, brazylijskie Sada Cruzeiro oraz Itambe Minas, klubowy mistrz Azji, japoński Suntory Sunbirds, a także gospodarz, czyli Ahmedabad Defenders.Faworytem jest Perugia, lider włoskiej ekstraklasy. O jej sile stanowią reprezentanci Polski, Kamil Semeniuk i Wilfredo Leon. W ubiegłym roku pewnie sięgnęła po to trofeum. Wygrała wszystkie mecze, tracąc tylko dwa sety. W finale pokonała inną włoską ekipę, Itas Trentino 3:1. Leon, Semeniuk i spółka zmagania rozpoczną w czwartek meczem z Itambe Minas. Turniej zakończy się w niedzielę. KMŚ po raz pierwszy w historii zawitają do Indii. Trzy ostatnie edycje odbywały się w Brazylii, natomiast w 2017 i 2018 roku w Polsce. (mic)