280_10 Mógł zareagować szybciej

Według prezesa Hutnika trener Bartłomiej Bobla zbyt późno postawił na Daniela Hoyo-Kowalskiego. Fot. Marcin Gadomski/PressFocus


Mógł zareagować szybciej

 Rozmowa z Arturem Trębaczem, prezesem II-ligowego Hutnika Kraków

 

Szóste miejsce, średnia 1,5 punktu, 7 „oczek” straty do lidera... Trener Bartłomiej Bobla jest zadowolony po 20 meczach sezonu. A pan?

- Miejsce nie jest złe. Przed sezonem byśmy je przyjęli, ale po 20 kolejkach czujemy niedosyt. Dobre momenty były przerywane seriami porażek, które zaburzają ocenę. Wiele meczów przegraliśmy w dziwnych okolicznościach i gdyby nie to, mielibyśmy więcej punktów. Z Lechem II Poznań i Kotwicą Kołobrzeg doszło do kompromitacji (porażki mimo prowadzenia 3:0 - przyp. red.). Nie ma co do tego wracać, choć takich spotkań było więcej; z Zagłębiem II Lubin, z Pogonią Siedlce, z Sandecją Nowy Sącz...


Po ostatnim w tym roku meczu w Lubinie szkoleniowiec nie gryzł się w język i mówił, że sędzia wypaczył wynik.

- To jedna z sytuacji, które wpływają na ocenę naszej rundy, bo nie wszystkie wyniki do końca były od nas zależne. Porażka jest porażką i ma odzwierciedlenie w tabeli, ale możemy to spotkanie dołożyć do tych, których nie powinniśmy przegrać, bo rywal dostał karnego z „kapelusza”, nam sędzia nie dał, a faul na Marcinie Budzińskim był ewidentny.


Biorąc to wszystko pod uwagę, można wyliczyć, że przy nieco lepszej postawie mogliście być liderem.

- Uciekło nam kilka w zasadzie pewnych punktów. Najbardziej boli to, że w żadnym z przegranych meczów nie byliśmy gorsi od rywala. Hutnik był przynajmniej równorzędnym partnerem, jak nie lepszym, bo w większości spotkań mieliśmy na tyle sytuacji, że powinniśmy je wygrać. Trzeba być też zadowolonym, co udało się uzbierać, ponieważ po powrocie na szczebel centralny nie byliśmy na tak wysoko. Ostatnie przerwy zimowe wiązały się z ostrymi rewolucjami, szukaniem pomysłu na wygrzebanie się z trudnego położenia. Teraz możemy myśleć o przebudowie składu na tyle, by powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. To, że możemy tak myśleć, jest dobrym podsumowaniem rundy. Nie jest źle, mogło być lepiej, ale nie możemy narzekać.


Wzmocnienia na pewno potrzebuje defensywa. Po odsunięciu od składu Dawida Kubowicza i Kamila Wengera zostaliście z dwoma nominalnymi środkowymi obrońcami.

- Musimy ściągnąć doświadczonego piłkarza. Chciałem podkreślić, że w ostatnich meczach Daniel Hoyo-Kowalski potwierdził, że może grać. Wcześniej był przez trenera pomijany i uważam to za błąd. Można było w pewnym momencie zareagować personalnymi decyzjami na słabszą postawę naszych podstawowych obrońców. Hoyo-Kowalski dostał szansę i się obronił. Byłoby grzechem nie pozwolić mu nadal rywalizować.


Obrońcą uzupełnicie braki, a co z poszerzeniem kadry? Trener Bobla powtarzał, że ma zbyt krótką ławkę, by grać o coś więcej.

- To ma dobre i złe strony. Uważam, że kadra nie może być za bardzo rozbudowana, bo to źle wpływa na atmosferę wewnątrz zespołu. Każdy zawodnik ma ambicję grać i do tego dąży, więc bardziej skumulowany skład powoduje, że widzi dla siebie szansę. To z kolei wpływa na większą motywację do pracy i przekłada się na przygotowanie do meczów. Zimą nasza kadra na pewno zostanie poszerzona, bo mamy świadomość, że po wykluczeniu dwóch zawodników w czasie rundy za bardzo nam się skurczyła.


Latem wysłaliście zespół na zgrupowanie. Czy przed startem wiosny również będziecie chcieli je zorganizować?

- Nie, bo posiadamy na tyle dobre obiekty, że byłoby to szukanie czegoś innego na siłę. Mamy wszystko, co jest potrzebne do odpowiedniego przygotowania: boiska ze sztuczną nawierzchnią, halę, siłownię. Runda wiosenna zaczyna się dość wcześnie (24-25 lutego - przyp. red.), więc warunki będę zbliżone do tego, co mamy obecnie. Według mnie wyjazdy do ciepłych krajów są niezasadne, bo potem wraca się do zimowych warunków i do nich należy się przystosować.  Rozmawiał Michał Knura


Dwa tygodnie wolnego

 Po powrocie z Lubina piłkarze „Dumy Nowej Huty” rozjechali się na dwutygodniowy odpoczynek. Do zajęć wrócą 18 grudnia, a potem czeka ich przerwa świąteczno-noworoczna. Na początku stycznia ruszą przygotowania do pierwszego wiosennego meczu z GKS-em Jastrzębie.