280_08 Zagłębie beniaminkom niestraszne

Czy Artur Derbin (z prawej) znajdzie sposób na ogranie beniaminka? Fot. Krzysztof Porębski


Zagłębie beniaminkom niestraszne

W dotychczasowych starciach z drużynami, które w ubiegłym sezonie awansowały do I ligi, sosnowiczanie nie ugrali choćby punktu.


Piątkowy mecz z Motorem będzie dla sosnowiczan czwartym w tym sezonie meczem z beniaminkiem I ligi. Jak do tej pory Zagłębie w tych konfrontacjach nie było w stanie zdobyć nawet punktu!


Chwały nie przynosi

Już w pierwszej kolejce zmierzyli się z beniaminkiem i spotkanie to zakończyło się porażką 2:3. Zagłębie w Lublinie prowadziło 1:0, w drugiej połowie doprowadziło do wyrównania 2:2, ale ostatecznie przegrało po bramce, którą straciło w 90 minucie. Do kolejnego starcia z beniaminkiem doszło nieco ponad dwa tygodnie później. Tym razem Zagłębie pojechało do Pruszkowa i też przegrało. Znicz na własnym boisku wygrał 1:0, a gdyby nie postawa w bramce Mateusza Kosa, to nadbagaż bramek podczas podróży powrotnej mógł być znacznie większy. Trzeci z beniaminków sprawdził sosnowiczan 8 października. Wówczas na ArcerolMittal Park zawitała Polonia Warszawa. Stołeczny klub także znalazł sposób na słabo grających w tym sezonie graczy z Sosnowca. Do przerwy było 0:0, ale w drugiej połowie grające bez kompleksów „Czarne koszule” zadały dwa ciosy i zgarnęły komplet punktów. Wynik meczu ustalił w 86 minucie były gracz sosnowiczan Michał Bajdur. Mizernie więc prezentuje się dorobek Zagłębia w rywalizacji z zespołami, które jeszcze wiosną grały w II lidze. Zero punktów w trzech meczach przy bilansie bramkowym 2:6 chwały piłkarzom z Sosnowca nie przynosi...


Komfort kadrowy

W piątek późnym wieczorem (początek meczu godz. 20.30) dowiemy się, czy Artur Derbin i jego podopieczni znajdą sposób na ogranie Motoru. Sosnowiczanie w ostatnim czasie nie grali, ich mecz z Chrobym Głogów został przełożony. Zagłębie będzie więc nieco „świeższe” niż rywal z Lublina, ale czy będzie to handicap dla gospodarzy, trudno powiedzieć. Sosnowiczanie w tym sezonie są zagadką nieodgadnioną. Mimo że w kilku meczach momentami rozgrywali naprawdę niezłe zawody, to z boiska rzadko – konkretnie dwa razy – schodzili w glorii zwycięstwa. Trener Derbin ma do dyspozycji wszystkich graczy, a warto podkreślić, że taka sytuacja w tym sezonie praktycznie się nie zdarzała, bo właściwie przed każdym meczem ktoś był poza meczowym składem. Przed spotkaniem z Motorem do kadry wraca dodatkowo Dominik Jończy, który w ostatnio pauzował za żółte kartki.


Gorzej nie będzie

W weekend, gdy rywale rozgrywali swoje mecze, sosnowiczanie nie odbyli żadnej gry kontrolnej. Test mecz miała za to rezerwa, która uległa drugiej drużynie Ruchu Chorzów 1:2. Jedyną bramkę dla Zagłębia zdobył Antoni Kulawiak, który w kilku meczach znalazł się w meczowej kadrze „jedynki”, ale na I-ligowych boiskach w bieżących rozgrywkach jeszcze się nie pojawił. Patrząc na mizerną skuteczność napastników pierwszego składu, może warto w tej sytuacji postawić na „świeżą krew”? Gorzej przecież, niż jest do tej pory, nie będzie... Jedno jest pewne. Mecz z Motorem to nie tylko okazja, aby przełamać złą serię w starciach z beniaminkami i wygrać pierwsze spotkanie po ośmiu meczach bez zwycięstwa. To dla niektórych będzie zapewne ostatni mecz w barwach klubu z Sosnowca, bo to, że w zespole musi dojść do czystki, to rzecz niepodważalna... Krzysztof Polaczkiewicz


ZAGŁĘBIE VS BENIAMINKOWIE

21 lipca 

Motor Lublin – Zagłębie 3:2      

Ceglarz (74), Rybicki (78), R. Król (90+4) – Bykow (34), Bonecki (87)

4 sierpnia        

Znicz Pruszków – Zagłębie 1:0      

Moskwik (39)

8 października 

Zagłębie – Polonia Warszawa 0:2      

Michalski (60), Bajdur (86)

Bilans 3 m. 0-0-3   2:6