278_10 Dymisja przyjęta
W zaśnieżonej Niecieczy Radosław Sobolewski uznał, że dalsze prowadzenie przez niego Wisły nie ma sensu. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Dymisja przyjęta
W sobotę prezes Wisły Kraków przyjął rezygnację trenera Radosława Sobolewskiego. Dzień wcześniej „Biała gwiazda” przegrała 1:2 w Niecieczy.
Legendarny zawodnik wrócił do Wisły w roli trenera 14 lutego 2022 roku, gdy został asystentem Jerzego Brzęczka. Razem z byłym selekcjonerem nie utrzymał jej w ekstraklasie, a gdy coraz gorzej szło mu w I lidze - przejął stery w pogrążonym w kryzysie 13-krotnym mistrzu Polski. To było jego marzenie i jednocześnie ogromne wyzwanie, któremu ostatecznie nie podołał. Posadę pierwszego szkoleniowca oddał po 424 dniach. W tym czasie prowadził piłkarzy w 44 oficjalnych meczach (21 zwycięstw, 12 remisów, 11 porażek). Razem z 46-latkiem odeszli jego asystent Bogdan Zając i trener bramkarzy Artur Łaciak.
Pogodzony z losem
- Przegrana z Termalicą była moim ostatnim meczem w Wiśle Kraków. Podaję się dzisiaj do dymisji - powiedział po czwartej porażce w sezonie Radosław Sobolewski. - Może to pomoże zespołowi, wokół którego jest naprawdę bardzo dużo złych emocji. Mam nadzieję, że moje odejście uspokoi sytuację wokół drużyny i klubu. Chciałbym podziękować za wsparcie. Ze swojej strony zawsze dawałem z siebie wszystko, co miałem najlepsze. Walczyłem o dobre imię Wisły. Niestety, nie udało się. Wierzę natomiast w zespół i w to, że zacznie wygrywać - dodał. Sobolewski miał na myśli ogromną krytykę, w wielu przypadkach hejt, który wylewał się na niego w mediach społecznościowych. Kibice żądali jego odejścia także w czasie meczów. W piątek w Niecieczy nie był sobą. Gdy widział chaotycznych i momentami bezradnych piłkarzy, nie mobilizował ich przy linii, jak miał w zwyczaju, tylko siedział spokojnie na ławce. Jakby jeszcze przed końcowym gwizdkiem sędziego podjął decyzję, że czas odejść, bo nic więcej nie może zrobić.
Nowy od stycznia?
W tym roku Wisła rozegra jeszcze trzy mecze, najbliższy w czwartek w 1/8 finału Pucharu Polski. Do końca bieżącego roku kalendarzowego poprowadzi ją w nich 45-letni Mariusz Jop, zaś jego asystentem został Michał Siwierski. Jop od początku sezonu jest odpowiedzialny za rezerwy, lidera małopolskiej IV ligi. Jeżeli „Biała gwiazda” ma w tym sezonie jeszcze powalczyć o awans, nie może się pomylić przy wyborze kolejnego szkoleniowca. Wielu kibiców chciało pożegnania z Sobolewskim latem, po przegranej końcówce poprzedniego sezonu. Dziś to oni mają gorzką satysfakcję, że mieli rację. Z drugiej strony bardzo dobra seria przez większość rundy wiosennej była argumentem, by dać mu szansę od początku. Gdy w tym sezonie zespół grał w kratkę, długo murem za sztabem stał prezes Jarosław Królewski, więc to także jego porażka. Michał Knura
SROGA KARA
Komisja Dyscyplinarna PZPN ukarała Wisłę za zachowanie kibiców w meczu z GKS-em Katowice. Odpalana przez nich pirotechnika w końcówce spowodowała dwukrotne przerwanie rywalizacji. Do tego w stronę cieszących się z pierwszego gola gości z trybun były rzucane różne przedmioty. Krakowianie muszą zapłacić 20 tys. zł, a także nie będą mogli wpuścić publiczności na sektory B, C, D, E, F i G. Klub zapowiedział odwołanie, ale jeżeli nie przyniesie ono skutku, na niedzielne spotkanie z Górnikiem Łęczna będzie mógł udostępnić tylko trybunę główną bez narożnika B, czyli około 7,5 tys. miejsc.
