278_04 Wygrani Przegrani
WYGRANI...
Wyśniony debiut
Maciej Kędziorek zadebiutował na ławce trenerskiej Radomiaka. 43-letni szkoleniowiec nie mógł wymarzyć sobie lepszego startu w nowej pracy. Jego zespół zwyciężył 3:0 z Widzewem Łódź, co może robić wrażenie, tym bardziej że – jak przyznał sam szkoleniowiec – z zespołem zaczął pracować w piątek, czyli ledwie dzień przed spotkaniem. Pod okiem nowego trenera gola zdobył nawet Rafał Wolski, który po raz ostatni na listę strzelców wpisał się w 1. kolejce.
Gol za zaufanie
W minionej kolejce Lawrence Ennali dostał szansę gry od pierwszej minuty. Przekonał trenera Urbana do tego, żeby po raz kolejny na niego postawić i tym razem zdobył swojego pierwszego gola w ekstraklasie. 21-latek już w 5 minucie wyprowadził „górników” na prowadzenie. Jego bramka wystarczyła zabrzanom do sięgnięcia po zwycięstwo w pojedynku ze szczecinianami.
Obrońcy do ataku
Po 4 minutach spotkania Legia miała już dwubramkowe prowadzenie. Obie bramki zdobyli obrońcy. Pierwszy Szymona Weiraucha zaskoczył Rafał Augustyniak. Jego strzał z daleka sprowokował bramkarza do fatalnego błędu. Chwilę później zamieszanie w polu karnym wykorzystał Radovan Pankov. Bramka Serba zagwarantowała stołecznemu zespołowi spokój do końca spotkania. Podopieczni Kosty Runjaicia jeszcze raz trafili do siatki i pewnie wygrali.
PRZEGRANI...
Surowa zima
Sobotnie mecze w Mielcu i Gliwicach nie doszły do skutku. Spotkanie Stali z ŁKS-em zostało odwołane przed pierwszym gwizdkiem. Natomiast żeby przerwać pojedynek Piasta z Puszczą, sędziowie musieli przekonać się, jak będzie wyglądać ta rywalizacja przez 15 minut. Po kwadransie „widowiska” zespoły zeszły z murawy i już na nią nie wróciły. Mecz został zawieszony przy stanie 0:0 i zostanie dokończony w przyszłości.
Ofiara śniegu
Decyzji o anulowaniu meczu nie podjęto w Kielcach. Korona z Lechem wybiegły na murawę w sobotni wieczór i ryzykowały swoim zdrowiem na zasypanej śniegiem murawie. Nie bez powodu piszemy o zdrowiu, bo w trakcie spotkania ucierpiał Adriel Ba Loua. Iworyjczyk poślizgnął się bez kontaktu z przeciwnikiem i przy upadku doznał urazu barku. Nie dokończył spotkania, schodząc z boiska w 27 minucie.
Trudno nawet w przewadze
Gdy w 30 minucie Otar Kakabadze został ukarany czerwoną kartką, wydawało się, że to doskonała szansa dla Ruchu Chorzów na drugie zwycięstwo w sezonie. Mimo tego, że chorzowianie wyszli na prowadzenie 2:1 jeszcze w 1. połowie, w 2. części gry nie potrafili upilnować dostępu do bramki. Tym samym stracili 3 gole w trakcie ostatnich 30 minut starcia i tylko zremisowali z osłabioną Cracovią. (KJ)
