278_03 Wystarczyły 4 minuty

Radovan Pankov i Rafał Augustyniak w kilka minut załatwili „miedziowych” z Lubina. Fot. Sebastian Borowski/PAP


Wystarczyły 4 minuty...

Dwie bramki obrońców Legii w pierwszych minutach meczu w Lubinie ustawiły przebieg spotkania.


To był piorunujący początek w wykonaniu zespołu ze stolicy. W 2 minucie Rafał Augustyniak zdecydował się na uderzenie z prawie 40 metrów. Golkiper lubinian tak niefortunnie interweniował, że piłka odbijając się od rąk Szymona Weiraucha wpadła do siatki gospodarzy. Koszmarny błąd bramkarza Zagłębia to nie koniec nieszczęść miejscowych w pierwszym fragmencie gry, bo już dwie minuty później inny defensor Legii, Radovan Pankov, strzelił drugą bramkę dla przyjezdnych. Ernest Muci dograł piłkę w pole karne, a w zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się Pankov, który huknął z 8 metrów w okienko bramki lubinian. Dla gracza z Warszawy to debiutancki gol w barwach Legii.

Po takich ciosach Zagłębie potrzebowało trochę czasu aby dojść do siebie. Kacpra Tobiasza próbował zaskoczyć najpierw Serhij Buleca, a następnie Mateusz Wdowiak, ale w pierwszym przypadku górą był bramkarz gości, a strzał tego drugiego minął bramkę legionistów.

Wicemistrzowie Polski po mocnym początku wyraźnie się oszczędzali, co miejscowi próbowali wykorzystać i przed przerwą powinni zdobyć przynajmniej jedną bramkę. Dawid Kurminowski umieścił nawet futbolówkę w bramce Tobiasza, ale wcześniej był na spalonym. Dobrą okazję miał także Bartłomiej Kłudka, który wpadł w pole karne, ale jego strzał z ostrego kąta minął bramkę Legii.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Lubinianie atakowali, a Legia czekała na szansę w kontrataku. Po godzinie gry było już po meczu. Po tym jak w polu karnym Zagłębia piłka trafiła w rękę Kłudki arbiter podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Josue.

Po tym ciosie miejscowi stracili animusz i praktycznie pogodzili się z porażką. Legia mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale Paweł Wszołek przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy, a potem w dobrej sytuacji strzał Blaza Kramera został zablokowany. W końcówce honor lubinian mógł uratować Juan Munoz, ale zmarnował dwie dogodne okazje. Najpierw spudłował po uderzeniu piłki głową, a następnie nie trafił w bramkę po strzale prawą nogą. Dla Legii to trzecia w tym sezonie wygrana na boisku rywala. Krzysztof Polaczkiewicz


MÓWIĄ LICZBY

ZAGŁĘBIE - LEGIA

45 posiadanie piłki 55

1 strzały celne 6

5 strzały niecelne 0

8 rzuty rożne 2

2 spalone 2

6 faule 8

0 żółte kartki 1