200 procent normy

Czy oficjalnie, czy jako zastępca – Szymonowi Szymańskiemu nie robi różnicy, z jakim statusem zakłada kapitańską opaskę.

„Szyma” (z prawej) prowadzący swoich kolegów do boju. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

RUCH CHORZÓW

To dla mnie wielki zaszczyt, ogromna duma, że będę mógł pełnić obowiązki kapitana. Nie chcę składać żadnych deklaracji, ale mogę obiecać, że charakteru nam nie zabraknie – tak mówił Szymon Szymański, gdy podczas prezentacji zespołu został ogłoszony formalnym kapitanem Ruchu. Formalnym – bo do tej pory był p.o, czyli pełniącym obowiązki.

Ostatni był „Fosa”

W ostatnim czasie z kapitanami Niebieskich w ogóle jest... specyficznie. Ostatni sezon, kiedy Ruch miał kapitana z prawdziwego zdarzenia, to 2021/22. W 2. lidze regularnie występującym zawodnikiem był Tomasz Foszmańczyk, który rzecz jasna był jeszcze piłkarzem Chorzowian w dwóch kolejnych kampaniach (1. liga i ekstraklasa), ale z każdymi kolejnymi rozgrywkami jego rola na boisku malała. W ligowym sezonie 2022/23 od początku wybiegł 10 razy, a 20 razy wchodził jako zmiennik, zaś w elicie tylko dwukrotnie wyprowadził kolegów od pierwszej minuty. Na treningu, poza boiskiem, w filmach promocyjnych, gdy trzeba było coś załatwić – oczywiście „Fosa” działał, ale w tych najistotniejszych sportowo momentach doświadczony zawodnik był zastępowany przez kolegów. Wiosną w ekstraklasie (2024) takim p.o. kapitana był Patryk Sikora.

U Szulczka nie zagrał

20 kwietnia 2024, w pamiętnym meczu z Widzewem przy 50-tysięcznej publice, „Sikor” zerwał jednak więzadła. Po spadku, gdy Foszmańczyk przeszedł na emeryturę, pomocnik z Mikołowa został wybrany oficjalnym następcą obecnego dyrektora sportowego Ruchu. No, ale był kontuzjowany... Musieli zastępować go inni, m.in. Szymański czy Maciej Sadlok. Gdy zimą, na początku 2025 roku, Sikora wrócił do treningów, pojechał na obóz do Turcji, zagrał nawet w sparingu – doznał kolejnej kontuzji, z którą walczy do dzisiaj. Oznacza to, że będąc formalnym kapitanem Ruchu... nie zagrał ani jednego oficjalnego meczu! Co więcej, Sikora ani razu nie zagrał pod wodzą trenera Dawida Szulczka. Szkoleniowiec ze Świętochłowic został zatrudniony, został zwolniony... a „Sikor” ciągle był w gabinetach lekarskich.

Zasługa Niedźwiedzia

– Wiadomo, że wcześniej, pod nieobecność Patryka, byłem wicekapitanem, ale już wiele razy wyprowadzałem drużynę, więc nie stanowiło to dla mnie różnicy – wzruszył ramionami Szymański, który w kapitańskim „debiucie” ze Śląskiem Wrocław skompletował dublet, a to znaczy... że w jednym spotkaniu strzelił dwa razy więcej goli niż w poprzednich 86 dla Ruchu. A co łączy Szymańskiego i Sikorę? Obaj na wyższy poziom wskoczyli pod wodzą trenera Janusza Niedźwiedzia w rundzie wiosennej ekstraklasy. „Szymę” doprowadziło to do zdobycia chorzowskiej „Złotej Piłki” za rok 2024 i finalnie do opaski kapitana. Szkoda, że nie wiemy, gdzie dzisiaj byłby zdrowy Sikora...

Piotr Tubacki

Nadchodzi przetarg

Ze spraw okołosportowych należy przypomnieć, że opisywane przez nas zaskarżenie uchwały o przejściu Ruchu na non-profit przez akcjonariusza Towarzystwo Finansowe Silesia stało się już oficjalne. Klub otrzymał zawiadomienie, pojawiło się też ono na giełdzie. To sądowy pozew „o stwierdzenie nieważności ewentualnie o uchylenie uchwały”.

Druga sprawa dotyczy kolejnego kroku w sprawie budowy nowego stadionu przy Cichej. Już formalnie zakończono prace rozbiórkowe, tj. odebrano i podpisano dokumenty, bo w praktyce roboty został zamknięte już wcześniej. W budżecie Chorzowa na 2026 rok znalazły się środki na stadion, więc w przyszłym tygodniu (w pierwszych dniach) ogłoszony zostanie przetarg na procedurę „zaprojektuj i wybuduj”. Trzeba bowiem odczekać co najmniej 14 dni od uchwalenia miejskiej uchwały budżetowej (30 stycznia). Powołana została już komisja przetargowa, w skład której wchodzą przedstawiciele urzędu miasta oraz odpowiadającej za inwestycję miejskiej spółki ADM Serwis.

Szybki zjazd

Nie tak wyobrażano sobie pobyt Tomasza Bały w Chorzowie. Napastnik, ściągnięty latem ze Stali Rzeszów, w ramach transferu definitywnego przeniósł się do Widzewa Łódź – a dokładnie do... jego rezerw. „Dwójka” RTS-u występuje w 3. lidze, gdzie zajmuje 12. miejsce i traci 26 punktów do liderujących rezerw Legii. Jesienią Bała zagrał dla Ruchu 14 razy i zanotował 2 asysty.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się