
Luis Muriel zdobył pierwszego gola w tym sezonie i dzięki temu Atalanta zwyciężyła. Fot. Stefano Nicoli/LaPresse/SIPA USA/PressFocus
Piętą za 3 punkty
Najwięcej w miniony weekend na Półwyspie Apenińskim działo się w Bergamo.
WŁOCHY
Atalanta podejmowała na własnym stadionie AC Milan. Zanosiło się na pasjonujący przebieg meczu i tak właśnie było. Atalanta dwukrotnie wychodziła na prowadzenie dzięki bramkom Ademoli Lookmana. Nigeryjski napastnik w pewnym momencie miał nawet okazję na trzecie trafienie, jednak jakimś cudem nie trafił z kilku metrów do bramki.
Kolumbijczyk na ratunek
Ale też na każdą z bramek Lookmana mediolańczycy mieli odpowiedź. Gola do szatni na 1:1 zdobył Olivier Giroud, a w 80 minucie gola na 2:2 zdobył Luka Jović. Wydawało się, że starcie zakończy się remisem. Ale w 3 minucie doliczonego czasu gry Davide Calabria ujrzał czerwoną kartkę. Dla Atalanty był to sygnał, że może jeszcze z tego meczu „wyciągnąć” 3 punkty. I właśnie w tym czasie zabłysnął Luis Muriel – strzałem piętką zagwarantował podopiecznym trenera Gasperiniego wygraną. - Lookman nie zawsze może grać tak jak dziś. Byłby maszyną, gdyby tak mógł. Natomiast Muriel… jego gol był fantastyczny - chwalił swoich napastników Gian Piero Gasperini w rozmowie z telewizją „DAZN”.
Mecz doskonały
Prawdziwej dewastacji rywala dokonał natomiast Inter. Mediolańczycy, jak na lidera przystało, błyskawicznie rozprawili się z Udinese. Już w pierwszej połowie zdobyli trzy bramki, więc zwycięzca był już znany. Czwartego gola zdobył pod koniec spotkania Lautaro Martinez, który przewodzi w klasyfikacji strzelców Serie A. - Zagraliśmy doskonały mecz. Wszystko nam wychodzi i musimy to kontynuować. Dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce i zarządzaliśmy nią. Byliśmy wyjątkowi - podsumował starcie z Udinese opiekun Interu Simone Inzaghi.
Zabrakło konkretów
Dla polskich fanów z pewnością ciekawe było starcie Juventusu z Napoli. Na murawie w Turynie zameldowało się trzech polskich piłkarzy (Piotr Zieliński, Wojciech Szczęsny oraz Arkadiusz Milik - ten ostatni z ławki), jednak nie było mowy o „przyjaznych stosunkach” na boisku. Neapolitańczycy od początku byli groźni, próbowali szczęścia Chwicza Kwaracchelia oraz Victor Osimhen, ale nie byli w stanie zdobyć bramki. To zostało bezlitośnie wykorzystane przez drużynę Juventusu. „Stara dama” potrzebowała jednego gola, żeby zdobyć 3 punkty. Krótko po zmianie stron zdobył go Federico Gatti. - Zabrakło nam konkretów, gdy mieliśmy szansę na przełamanie. Nie zdobywamy goli w świetnych okazjach, a gdy tylko popełnimy błąd, płacimy za to wysoką cenę - stwierdził szkoleniowiec Napoli Walter Mazzarri. Kacper Janoszka
Juventus – Napoli 1:0 (0:0)
1:0 – Gatti (51)
Hellas – Lazio 1:1 (0:1)
0:1 – Zaccagni (23), 1:1 – Henry (70)
Atalanta – Milan 3:2 (1:1)
1:0 – Lookman (38), 1:1 – Giroud (45+3), 2:1 – Lookman (55), 2:2 – Jović (80), 3:2 – Muriel (90+5)
Inter – Udinese 4:0 (3:0)
1:0 – Calhanoglu (37, karny), 2:0 – Dimarco (42), 3:0 - Thuram (44), 4:0 – Martinez (84)
Frosinone – Torino 0:0
Monza – Genoa 1:0 (0:0)
1:0 – Mota (83)
Salernitana – Bologna 1:2 (0:2)
0:1 – Zirkzee (9), 0:2 – Zirkzee (20), 1:2 – Nwankwo (75)
Mecz Roma – Fiorentina zakończył się po zamknięciu numeru.
Czołówka strzelców
14 – Martinez (Inter), 8 – Giroud (Milan), 7 – Berardi (Sassuolo), Calhanoglu (Inter).

