POD NAPIĘCIEM
Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Uciec od strefy spadkowej
Choć wiele osób skazało już trójkę beniaminków na spadek, wciąż w grze o życie pozostaje Cracovia. „Pasy” mają tylko 2 punkty przewagi nad czerwoną strefą, którą otwiera na ten moment Puszcza Niepołomice. Oczywiście mają też jedno spotkanie zaległe, ale z zawsze silną Legią, która będzie w nim faworytem. Teraz krakowianie udadzą się na wyjazd do Częstochowy, której nie udało się jeszcze nikomu zdobyć. Sami zresztą z ostatnich 11 meczów wygrali zaledwie 1, z ostatnim w tabeli ŁKS-em. „Pasy” muszą wrócić do wygrywania, jeśli nie chcą obudzić się pewnego dnia „pod kreską”. Czy sprawią niespodziankę pod Jasną Górą?
Fot. Michał Kość/PressFocus
Tam się nie remisuje
Bezapelacyjnie najlepiej na swoim terenie radzi sobie w ekstraklasie Jagiellonia. W 7 dotychczasowych grach w Białymstoku zdobyła komplet punktów, strzelając średnio ponad 3 gole na mecz. Każdy, kto musi jechać na Podlasie, ma się czego obawiać. Tyczy się to także Piasta. Gliwiczanie to dziwny zespół, który wcale nie gra źle, ale też nie wygrywa. Jego ulubionym rozstrzygnięciem są remisy, których w delegacji odniósł 7 na 8 możliwych. Czy uda im się podzielić punktami również z Jagiellonią? Z jednej strony Piast może być tym zmęczony, ale z drugiej... nikt jeszcze nie wywiózł z Białegostoku choćby „oczka”.
Fot. Artur Kraszewski/PressFocus
Znowu mecz o życie
W Chorzowie ciągle czekają na drugą wygraną w tym sezonie. Optymizmu jest u beniaminka coraz mniej, choć zawsze, gdy rozbrzmiewa pierwszy gwizdek, piłkarze dążą do realizacji planu. Teraz postarają się o to w starciu z Koroną. Kto, jak kto, ale akurat kielczanie zdecydowanie są w zasięgu Ruchu, któremu powinno zależeć na zaangażowaniu ich w walkę o utrzymanie. W końcu jeśli „Niebiescy” chcą pozostać w elicie, ktoś musi z niej spaść... Zadanie będą mieli o tyle utrudnione, że będą musieli radzić sobie bez Tomasza Wójtowicza i dwóch obrońców, którzy zobaczyli ostatnio czerwone kartki.
