Górnik rzadko gra w tym sezonie młodzieżowcami. Na zdjęciu 17-letni Dominik Szala. Fot. Dariusz Hermiersz/gornikzabrze.pl


Brakuje minut

Jeśli chodzi o grę młodzieżowców, to zabrzanie są na szarym końcu w ekstraklasie.


GÓRNIK ZABRZE

Gdzie te czasy, kiedy górnicza jedenastka bazowała na swoich zawodnikach? I nie myślimy tu o odległych latach, ale o tym, co było niedawno, kiedy trenerem zabrzan był Marcin Brosz (201621). Górnik wygrał wtedy raz klasyfikację Pro junior System w 2018 roku, raz był drugi w 2019, a bonifikatę finansową dostał też w 2021.


Młodych brak

Teraz? W klasyfikacji PJS, która ma promować nie tylko młodych graczy, ale też tych, których klub sobie wychowa, zabrzanie są na szarym końcu. Jeśli chodzi o młodzieżowców (piłkarze z rocznika 2002 i młodsi), którzy muszą zagrać w sezonie 3000 minut - a jeśli tak nie będzie, to klub czeka kara finansowa - „górnicy” są na dnie. Tylko walczące o czołowe lokaty w lidze Raków i Pogoń są w tym „lepsze” od zespołu z Zabrza. A przecież Górnik latem świętował mistrzostwo Polski do lat 17 i wicemistrzostwo do lat 19. Do tego w kadrze są medaliści mistrzostw Europy 17-latków Krzysztof Kolanko i Dominik Szala. Liga to jednak – jak przekonuje trener Jan Urban – inne wymagania. W ogóle wielu szkoleniowców uważa młodzieżowy przepis za zły, żeby nie powiedzieć - szkodliwy. Nie zmienia to jednak faktu, że od czasów trenera Brosza na młodych, zdolnych – nie mówiąc już „swoich” – w Zabrzu się nie stawia. Na razie po 15 kolejkach, u progu połowy rozgrywek, młodzieżowcy Górnika mają rozegrane niewiele ponad tysiąc minut. Do limitu 3000 jeszcze sporo. - Jest to dla nas dosyć duży problem. Musimy starać się ugrać jak najwięcej minut. Być może przyjdzie taki moment, że będziemy musieli zagrać dwoma młodzieżowcami w jednym, drugim czy kolejnym meczu. Ja nie wiem, czy na przykład Dominik Szala byłby w stanie grać na takim poziomie, jakiego wymaga ekstraklasa. Początek miał fajny. Fajnie pokazał się Barczak. Nie wiem, czy w okienku transferowym będziemy w stanie ściągnąć jakiegoś młodzieżowca. Może odpali Chmarek? Z drugiej strony to też nie jest plan, żeby grał ktoś, kto osłabia zespół. Ten przepis z młodzieżowcem to kwestia na dłuższą rozmowę i nie tak powinno to wyglądać. Nie jestem zwolennikiem tego, żeby ktoś grał, bo jest młody. pierwszym, który będzie dawał szanse. Jednak karać za to? Chyba tylko u nasmówi trener Urban.


Coś za coś

W sprawie przepisu o młodzieżowcu szkoleniowiec Górnika miał jeszcze coś do dodania. – Wiemy, jak ta sytuacja u nas wygląda i z czym musimy się zmierzyć. Ta kara jest większa czy mniejsza w zależności od tego, ile minut młodymi zawodnikami ugramy. Ale kto mi powie, że grając przykładowo 2000 minut młodzieżowcami, my nie będziemy dwa, trzy miejsca wyżej w tabeli, a to przecież, w zależności od lepszego miejsca, większa bonifikata dla klubu – zastanawia się nad wszystkim doświadczony trener. Tutaj dodajmy, że limit 3000 minut już w tej kolejce może wypełnić Piast! Dwójka młodych graczy gliwiczan, Ariel Mosór i Arkadiusz Pyrka, gra w lidze „od dechy do dechy”, stanowiąc o sile sąsiada zabrzan. Swoje dorzuca też, ale w mniejszym wymiarze czasowym, Gabriel Kirejczyk. W Górniku tego brakuje. Michał Zichlarz


MŁODZIEŻOWCY W EKSTRAKLASIE

1. Piast 2821 minut 19,12 proc. czasu gry

2. Zagłębie 2162 minuty 14,68 proc.

3. Lech 1941 minut 13,11 proc.

4. Puszcza 1773 minuty 11,94 proc.

5. Warta 1737 minut 11,70 proc.

6. Jagiellonia 1719 minut 11,58 proc.

7. Cracovia 1664 minuty 12,01 proc.

8. Korona – 1520 minut 10,97 proc.

9. Śląsk 1376 minut 9,30 proc.

10. Ruch 1333 minuty 9,06 proc.

11. ŁKS 1286 minut 8,71 proc.

12. Legia 1252 minuty 9,11 proc.

13. Widzew 1198 minut 8,07 proc.

14. Stal 1190 minut 8,03 proc.

15. Radomiak 1089 minut 7,33 proc.

16. Górnik 1018 minut 6,89 proc.

17. Pogoń 921 minut 6,62 proc.

18. Raków 612 minut 4,42 proc.